Mapa strony Strona Główna Rada Miasta Prezydent Miasta Urząd Miasta Jednostki Miasta Statut Miasta Inwestycje Kontakt
Jesteś tutaj: Sport / Piłka nożna /
Wybierz swoją wersję językową
Polski  English  Deutsch
Odwiedź nasz Biuletyn
Informacji Publicznej
Dziś jest: Piątek 18 Maja 2012
Imieniny: Eryka, Feliksa, Jana
Wyszukiwarka
 
Warto zobaczyć
Plan Miasta Żyrardowa
Inwestorzy
Turyści
Fotogaleria
Zobacz także
O Mieście
Rozwój Miasta
Gospodarka
Euro - fundusze
Historia
Rewitalizacja
Miejski Konserwator Zabytków
Prasa o Mieście
Organizacje Pozarządowe
Zdrowie
Środowisko
Bezpieczeństwo
Komunikacja
Schronisko dla zwierząt
Budowa obwodnicy Żyrardowa
Archiwalna strona Miasta
Osobistości Żyrardowa
Reklama
Licznik odwiedzin
91415
Wygrana w Sulejówku

(14 maja) Od falstartu zaczął pracę z drużyną Żyrardowianki trener Robert Radoński, ale w ostatnich tygodniach jego podopieczni wyraźnie nabrali animuszu. W sobotę pokonali na wyjeździe Victorię Sulejówek.

W rundzie rewanżowej Żyrardowianka znacznie lepiej spisuje się w meczach wyjazdowych, natomiast bardzo słabo przed własną publicznością. Potwierdzili to w Sulejówku w meczu z Victorią, będąc zespołem zdecydowanie lepszym, choć bramka decydująca o zwycięstwie padła w doliczonym czasie gry.

Nerwowa końcówka meczu była pochodną słabej skuteczności graczy Żyrardowianki, którzy sprawę mogli w zasadzie załatwić już przed przerwą, gdy mieli zdecydowaną przewagę, wypracowali sobie kilka doskonałych sytuacji, ale razili nieskutecznością. Jedyny gol w pierwszej połowie był dziełem Przemysława Jakóbiaka, który w 30 minucie popisał się pięknym uderzeniem z ponad 20 metrów. Bardzo dobre zawody rozgrywał niezwykle aktywny Mateusz Goliczewski, który raz za razem nękał obrońców Victorii, ale brakowało w jego grze postawienia przysłowiowej “kropki nad i”.

W drugiej połowie gra się wyrównała, a pomiędzy 55 a 70 minutą można nawet powiedzieć o przewadze miejscowych, którzy ambitnie dążyli do wyrównania. Powiodło się to w 68 minucie, gdy miejscowi wykorzystali błąd naszego zespołu przy wyprowadzeniu akcji.

W końcówce znowu inicjatywę przejęła Żyrardowianka, a gospodarze chyba zadowoleni z punktu cofnęli się głęboko pod swoją bramkę. Zemściło się to na nich srodze, bowiem już w doliczonym czasie gry niemiłosiernie obrońcami zakręcił najlepszy na placu gry Mateusz Goliczewski, wreszcie uderzył nie do obrony, by za moment utonąć w objęciach kolegów.

Żyrardowianka mozolnie odrabia straty z początku rundy. Widmo spadku zostało definitywnie zażegnane, a korzystny kalendarz w końcówce sezonu wskazuje, że realne jest zajęcie 7 lokaty na finiszu rozgrywek. Szansa na kolejne punkty już w środę, 16 maja, gdy Żyrardowianka podejmować będzie wyprzedzającą ją o 3 punkty Polonię Iłża (godz. 17.00).

Victoria Sulejówek – Żyrardowianka 1:2 (0:1)

Bramki dla Żyrardowianki: 0:1 P. Jakóbiak (30’), 1:2 Goliczewski (90’+1)

Żyrardowianka: Stawiarski – Błaszczyk (90’ Tyszkiewicz), Frączek, Sowa, Boniowski, M. Jakóbiak (64’ Młynarski), Wójcik, P. Jakóbiak, Majek (62’ Koziarski), Kamiński (76’ Dębowski), Goliczewski.

Zwycięstwo i remis Żyrardowianki

(7 maja) Miniony tydzień wreszcie był lepszy dla piłkarzy Żyrardowianki, którzy najpierw pokonali na wyjeździe UKS Łady 3:1, a następnie zremisowali bezbramkowo na własnym boisku z silnym w tym sezonie Okęciem Warszawa.

Po trzech kolejnych porażkach zapewne nie tak wyobrażał sobie trener Radoński początek meczu z UKS Łady, który toczył się na fatalnie przygotowanym (nieskoszonym) boisku.

Już w 3 minucie po dalekim wrzucie z autu w wykonaniu gospodarzy piłkę starał się asekurować Tomasz Młynarski licząc na interwencję Roberta Stawiarskiego, który z kolei spodziewał się, że jego kolega wyekspediuje ją na rzut rożny. W tej sytuacji zawodnik UKS sprytnie dołożył nogę i przelobował naszego bramkarza otwierając wynik meczu. Po takim początku naszemu zespołowi trochę zajęło dojście do siebie, ale na szczęście w 28 minucie po dośrodkowaniu z lewej strony strzał głową Kamila Sowy trafił wprawdzie w poprzeczkę, ale na miejscu był Piotr Wójcik, który skierował piłkę do siatki. W 38 minucie po zamieszaniu w polu karnym gospodarzy piłka trafiła na przedpole pod nogi Marcina Jakóbiaka, a ten płaskim strzałem dał Żyrardowiance prowadzenie 2:1. Wynik przed przerwą podwyższyć mógł jeszcze Mateusz Goliczewski, ale podobnie jak w meczu z Mszczonowianką trafił jedynie w słupek.

Druga połowa toczyła się pod dyktando Żyrardowianki, która jednak długo nie potrafiła poważnie zagrozić bramce UKS Łady. Dopiero w 72 minucie Goliczewski był bliski wyjścia na dobrą pozycję, ale przeszkodził mu w tym obrońca, który celowo zagarnął piłkę ręką. Sędzia po konsultacji z liniowym pokazał graczowi gospodarzy czerwoną kartkę, a dodatkową karą był stracony gol, bowiem Jan Boniowski ładnie przymierzył z rzutu wolnego i było 3:1. W ostatnich minutach nieco odważniej zaatakowali gospodarze, w 89 minucie ich napastnik przestrzelił z około 5 metrów i wynik nie uległ już zmianie.

UKS Łady – Żyrardowianka 1:3 (1:2)

Bramki dla Żyrardowianki: 1:1 Wójcik (28’), 1:2 M. Jakóbiak (38’), 1:3 Boniowski (72’).

Żyrardowianka: Stawiarski – Boniowski, Frączek, Sowa, Błaszczyk (46’ Jarzyna), M. Jakóbiak, Wójcik (85’ Kamiński), Majek, P. Jakóbiak (88’ Jędrzejewski), Młynarski, Goliczewski (90’ Pruszkowski).

***

O meczu Żyrardowianki z Okęciem Warszawa najlepiej byłoby napisać jedynie, że się odbył. Goście w zasadzie nie zagrozili bramce Stawiarskiego, widać było, że przyjechali po punkt i cel zrealizowali.

Choć bramkarz Żyrardowianki przez cały mecz był w zasadzie bezrobotny, to jednak nie można powiedzieć, że mecz był jednostronny. Okęcie okazało się zespołem dobrze zorganizowanym, zdyscyplinowanym taktycznie i choć wyraźnie brakowało mu argumentów w grze ofensywnej, to na niewiele pozwolili także Żyrardowiance. W efekcie kibice zobaczyli nudny mecz w którym sytuacje bramkowe można było policzyć na palcach jednej ręki. Przed przerwą najgroźniej pod bramką gości było w 32 minucie gdy strzał Przemysława Jakóbiaka do boku sparował bramkarz Okęcia, Boniowski wycofał ją do nadbiegającego Marcina Dębowskiego, ale ten nie trafił w piłkę. Po przerwie trzykrotnie dobrze akcje oskrzydlające zamykał Filip Kamiński, ale za każdym razem czegoś brakowało – dwa razy głową nie trafił w światło bramki, za trzecim nieczysto uderzył piłkę nogą.

Żyrardowianka – Okęcie Warszawa 0:0

Żyrardowianka: Stawiarski – Boniowski, Pruszkowski, Sowa, Błaszczyk, Koziarski (60’ Majek), Wójcik, P. Jakóbiak, Kamiński (78’ Jędrzejewski), M. Jakóbiak (72’ Młynarski), Dębowski (65’ Goliczewski).

Derby dla Mszczonowianki

(30 kwietnia) W czwartoligowych derbach Powiatu Żyrardowskiego piłkarze Żyrardowianki przegrali na własnym stadionie z Mszczonowianką 0:3. Dla zespołu Roberta Radońskiego była to 3 porażka z rzędu.

Derby nie dostarczyły kibicom spodziewanych emocji. Od początku meczu lepiej prezentował się zespół gości, który sprawiał wrażenie szybszego i lepiej wybieganego od Żyrardowianki. Mimo dość statycznej gry, to jednak żyrardowianie jako pierwsi stworzyli sobie dobrą okazję, jednak Mateusz Goliczewski w sytuacji sam na sam z bramkarzem trafił w słupek. Odpowiedź Mszczonowianki była skuteczna, Arkadiusz Rusinowski znalazł drogę do bramki i na przerwę zespoły zeszły przy wyniku 0:1.

Druga połowa nie odbiegała od pierwszej, znowu lepiej fizycznie wyglądali mszczonowianie, którzy za sprawą Kacpra Bargieła podwyższyli wynik na 2:0 i spokojnie kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń na niewiele pozwalając zespołowi Żyrardowianki.

Żyrardowianka - Mszczonowianka 0:2 (0:1)

Żyrardowianka: Stawiarski - Błaszczyk (70' Olejnik), Pruszkowski (46' Jędrzejewski), Frączek, Boniowski, Młynarski (65' M. Jakóbiak), Wójcik, P. Jakóbiak, Majek, Kamiński, Goliczewski (70' Debowski).

Zadecydował rzut karny

(23 kwietnia) Piłkarze Żyrardowianki przegrali w Grodzisku Mazowieckim z Pogonią 0:1, ale pozostawili po sobie pozytywne wrażenie i napędzili liderowi IV ligi sporo strachu. O końcowym wyniku zadecydował rzut karny, zdaniem wielu obserwatorów bardzo wątpliwy.

Spotkanie zapowiadało się niezwykle emocjonująco, bowiem obie ekipy miały coś do udowodnienia. Pogoń po ostatnim niespodziewanym remisie z Mazowszem Grójec straciła przewagę nad depczącą jej po piętach Pilicą Białobrzegi i kolejne potknięcie, mogło bardzo skomplikować jej sytuację w tabeli. Żyrardowianka od półtora tygodnia ma nowego trenera – Roberta Radońskiego, który dopiero poznaje zawodników. Ci mają u niego czystą kartę, dlatego robią wszystko by ją pozytywnie zapisać. W meczu z Wulkanem się nie udało, choć gra nie wyglądała najgorzej, z Pogonią również, choć braku ambicji i zaangażowania nikt Żyrardowiance nie odmówi. Grodziszczanie sami zresztą podkreślali, że Żyrardowianka wyszła na nich bardzo mocno zmotywowana i punkty przyszły im niezwykle ciężko.

W przekroju całego meczu Pogoń była zespołem lepszym i to nie ulega wątpliwości. Nie była to jednak przepaść i szczerze mówiąc, jeśli mecz ten zakończyłby się podziałem punktów, gospodarze zapewne także nie mogliby czuć się pokrzywdzeni. W każdym bądź razie Żyrardowiance teraz bardziej należał się remis, niż Pogoni jesienne zwycięstwo przy Piastowskiej.

Podopieczni Roberta Radońskiego od pierwszych minut grali bardzo uważnie w defensywie (choć z powodu nadmiaru żółtych kartek nie mógł zagrać Daniel Pruszkowski, którego zastąpił Kamil Sowa) na niewiele pozwalając duetowi chyba najlepszych napastników w lidze – Tomaszowi Sieńskiemu i Tomaszowi Feliksiakowi. Świetnie w naszej bramce spisywał się również Robert Stawiarski, który był na posterunku zawsze wtedy, gdy miejscowym udało się jednak sforsować naszą defensywę. Żyrardowianka nastawiła się na grę z kontry i najlepszą sytuację stworzyła sobie w 30 minucie, gdy po dobrym dośrodkowaniu Bartosz Koziarski uderzył głową pół metra nad bramką Pogoni. W końcówce I połowy nad stadionem zebrały się chmury burzowe i zerwał się silny wiatr, który sprzyjał gospodarzom.

Druga połowa od początku zasadniczo nie odbiegała od pierwszej. W dalszym ciągu dłużej przy piłce utrzymywali się miejscowi, ale nie potrafili zmusić Żyrardowianki do błędu. Dopiero w 60 minucie jeden z zawodników Pogoni zdecydował się na strzał zza pola karnego, piłka minęła wyciągniętego jak struna Stawiarskiego i trafiła w słupek. Dobitka Feliksiaka znalazła drogę do siatki, ale w tym momencie chorągiewkę podniósł sędzia liniowy sygnalizując spalonego. Nadal było więc 0:0, choć szczerze mówiąc wątpliwe wydaje się, by w momencie pierwszego strzału Feliksiak mógł być na pozycji spalonej.

W 65 minucie sędziowie prawdopodobnie pomylili się po raz kolejny. Jeden z obrońców Pogoni źle obliczył lot piłki, ta trafiła do Mateusza Goliczewskiego, który wprawdzie źle ją przyjął, ale sprytnym zwodem był blisko by minąć ostatniego obrońcę Pogoni. Pewnie by mu się to udało, gdyby nie to, że rywal... złapał go w pół i podniósł do góry. Sędzia sięgnął do kieszeni po żółty kartonik, choć jakby pokazał czerwony, pewnie nikt nie miałby pretensji.

Nie minęło 60 sekund, a doszło do sytuacji, która rozstrzygnęła losy meczu, a po raz kolejny duży udział w niej miał arbiter. Po kontrze dośrodkowaniu z prawej strony boiska, zawodnik Pogoni zgrał piłkę głową do środka, tam walczyli o nią Piotr Wójcik i Tomasz Feliksiak. Obaj próbowali jej sięgnąć, za nogę złapał się Wójcik, tymczasem sędzia przerwał grę i podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił rzekomo poszkodowany.

Od 73 minuty gospodarze musieli grać w osłabieniu po bezsensownym faulu w środku pola, po którym pomocnik Pogoni zobaczył drugą żółtą kartkę. Ostatni kwadrans to przewaga Żyrardowianki, która jednak nie potrafiła dojść do dobrej pozycji strzeleckiej. W końcówce za to z ładną kontrą wyszli miejscowi, którzy jednak z gry nie potrafili pokonać Stawiarskiego i mecz zakończył się skromnym zwycięstwem lidera 1:0.

W najbliższej kolejce dojdzie do meczu, który najbardziej elektryzuje kibiców. W sobotę o godzinie 16.30 Żyrardowianka podejmować będzie rozpędzoną w ostatnim czasie Mszczonowiankę. Jesienią derby zakończyły się wygraną mszczonowian 4:1, a mecz obfitował w emocje i czerwone kartki. Miejmy nadzieję, że tym razem nie zabraknie tylko tych pierwszych.

Pogoń Grodzisk Maz. – Żyrardowianka 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Feliksiak (66’ – karny)

Żyrardowianka: Stawiarski – Boniowski, Sowa, Frączek, Młynarski (87’ Jędrzejewski), Koziarski, Wójcik, Kamiński (75’ M. Jakóbiak), Majek, P. Jakóbiak, Goliczewski.

Znowu porażka na własnym stadionie

(16 kwietnia) Nadal nie mogą ustabilizować formy piłkarze Żyrardowianki, którzy niezłe występy przeplatają z fatalnymi. Mecz z Wulkanem ciężko zaklasyfikować, bo choć gra nie wyglądała najgorzej, to Żyrardowianka zaliczyła trzecią w tej rundzie porażkę na własnym stadionie.

Spotkanie z Wulkanem Zakrzew było debiutem na trenerskiej ławce Roberta Radońskiego. Wydawało się, że wypadnie on okazale, bowiem Żyrardowianka dwukrotnie obejmowała prowadzenie, a mimo to klątwa własnego boiska znowu dała znać o sobie. W trzech tegorocznych meczach przy Piastowskiej żyrardowianie nie wywalczyli nawet punktu!Wynik meczu z Wulkanem otworzył w 22 minucie skuteczny ostatnio Filip Kamiński. Goście bardzo szybko odpowiedzieli bramką wyrównującą (26’), ale w 30 minucie Mateusz Goliczewski ponownie dał Żyrardowiance prowadzenie. Niestety, jeszcze przed przerwą Żyrardowianka jeszcze dwukrotnie (37’ i 42’) dała się zaskoczyć i na przerwę schodziła przegrywając 2:3. W drugiej połowie nasz zespół mówiąc kolokwialnie “siadł” na rywalach, ale raził nieskutecznością i po raz kolejny nie potrafił podnieść punktów z własnego boiska.

- Zagraliśmy chyba najlepszy mecz w rundzie, a mimo to przegraliśmy – podsumował Piotr Szewczyk, asystent trenera Radońskiego. – Zwłaszcza w II połowie zepchnęliśmy rywali do głębokiej defensywy, ale brakowało wykończenia akcji. O naszej porażce znowu zadecydowały błędy w obronie. Mam nadzieję, że w najbliższych meczach się ich ustrzeżemy, bowiem będą to spotkania derbowe z Pogonią Grodzisk Mazowiecki i Mszczonowianką, bardzo ważne dla nas i kibiców.

Żyrardowianka – Wulkan Zakrzew 2:3 (2:3)

Bramki dla Żyrardowianki: 1:0 Kamiński (22’), 2:1 Goliczewski (30’)

Żyrardowianka: Stawiarski - Błaszczyk, Pruszkowski, Boniowski (84’ Majek), Kamiński, Wójcik, Młynarski (70’ Jedrzejewski), M. Jakóbiak, Koziarski, P. Jakóbiak, Goliczewski.

Huśtawka nastrojów

(13 kwietnia) Prawdziwą huśtawkę nastrojów fundują swoim kibicom piłkarze Żyrardowianki, którzy najpierw w fatalnym stylu przegrali na własnym boisku ze Zniczem II Pruszków, by kilka dni później pokonać na wyjeździe 3 w tabeli Energię Kozienice.

O meczu z rezerwami Znicza wypadałoby jak najszybciej zapomnieć. Wprawdzie już w 3 minucie po bramce Filipa Kamińskiego biało-zieloni objęli prowadzenie, ale jeszcze przed przerwą goście odpowiedzieli trzema golami, a po zmianie stron dołożyli dwa kolejne i zrobiło sie 1:5. Sytuację tylko nieznacznie poprawił gol z rzutu karnego Tomasza Młynarskiego, ale kibice i tak opuszczali stadion przy Piastowskiej zdegustowani. Słaby początek rundy, a zwłaszcza ta kompromitująca porażka, kosztowała niestety posadę trenera Bogusława Oblewskiego, który objął zespół latem ubiegłego roku.

W meczu z Energią Kozienice drużynę poprowadził dotychczasowy drugi trener Piotr Szewczyk i debiut w roli pierwszego szkoleniowca miał wprost wymarzony. Żyrardowianka na boisku zespołu walczącego o awans zagrała bardzo konsekwentnie w obronie, a dzięki trafieniu Mateusza Goliczewskiego z 42 minuty wywiozła z gorącego terenu komplet punktów. Świetny debiut nie oznacza jednak, że Piotr Szewczyk zostanie na stałe pierwszym trenerem. Już nazajutrz po meczu w Kozienicach wrócił na swoje dotychczasowe stanowisko, a posadę pierwszego trenera Żyrardowianki objął Robert Radoński, w przeszłości trener m.in. KS Piaseczno i Mazowsza Grójec.

Szczęście było przy Żyrardowiance

(2 kwietnia) W niezwykle dramatycznych okolicznościach piłkarze Żyrardowianki pokonali na wyjeździe GLKS Nadarzyn 3:2. Zwycięską bramkę nasz zespół zdobył w 94 minucie, ale sam sobie winien, że doprowadził do nerwowej końcówki.

Nie ma się co czarować, drużyna GLKS prowadzona przez byłego piłkarza m.in. Anderlechtu, ŁKS Łódź, Widzewa, Polonii – Macieja Terleckiego, nie należy do ligowych potentatów i choć wiosnę zaczęła od wygranej z jeszcze słabszym Naprzodem Zielonki 2:0, to w następnej kolejce dostała już lanie od Mazowsza Grójec 4:1. Wydaje się, że zespół z Nadarzyna jest jednym z głównych kandydatów do spadku i pierwsze minuty spotkania zdawały się to potwierdzać. Obrona GLKS, w której nie występuje już Herbert Adindu Orlando, była dziurawa niczym szwajcarski ser i kwestią czasu wydawało się, kiedy Żyrardowianka ją sforsuje. Do tego lewy obrońca gospodarzy raz za razem popełniał fatalne błędy przy wyprowadzaniu piłki, a ponieważ na jego flance grali szybcy Tomasz Młynarski i Marcin Jakóbiak, golem pachniało od pierwszych minut. Udało się w 17 minucie, gdy Marcin Jakóbiak pressingiem zmusił obrońcę do błędu, pognał pole karne i wyłożył piłkę na 5 metr, a nadbiegający Przemysław Jakóbiak jedynie dopełnił formalności. Niespełna 3 minuty później bracia Jakóbiakowie zamienili się rolami, tym razem Przemek ładnym prostopadłym podaniem uruchomił Marcina, ten widząc skracającego kąt bramkarza spróbował “podcinki”, ale zabrakło mu pół metra by trafić do siatki.

W 34 minucie po raz kolejny Żyrardowiance opłaciła się agresywna gra już na połowie rywala. Tym razem w środku pola piłkę odzyskał Przemysław Jakóbiak, ładnie minął obrońcę i strzałem z 16 metrów, pod którym piłka odbiła się jeszcze od słupka, podwyższył na 2:0.

W tym momencie wydawało się, że Żyrardowianka w pełni kontroluje to co dzieje się na boisku i tylko kwestią czasu są kolejne bramki. Tymczasem dwubramkowe prowadzenie uśpiło nasz zespół. W 42 minucie gospodarze niemal skopiowali wcześniejszą akcję żyrardowian – prostopadłe podanie przeszło pomiędzy naszymi środkowymi obrońcami, a napastnik GLKS pokonał Pawła Małeckiego strzałem, który po drodze... odbił się od słupka.

Początek drugiej połowy to okres bardzo słabej gry Żyrardowianki, która dała się zepchnąć do defensywy. W 47 minucie zagapili się nasi obrońcy, niepilnowany napastnik GLKS dostał idealną piłkę na piąty metr, ale fatalnie przestrzelił głową. Dwie minuty później miejscowy znowu wygrał pojedynek z naszymi obrońcami, ale mając przed sobą już tylko Małeckiego uderzył trochę nieczysto i nasz bramkarz zdołał złapać piłkę. W 59 minucie stało się to, na co zapowiadało się po przerwie. Po dośrodkowaniu z prawej strony zawodnik GLKS uderzył nie do obrony i było 2:2. W 69 minucie gospodarze omal nie wyszli na prowadzenie, po tym jak jeden z ich graczy minął już Małeckiego i strzelał do pustej bramki, ale sytuację w ostatniej chwili uratował Łukasz Frączek, desperackim wślizgiem wybijając piłkę sprzed linii bramkowej.

Końcówka meczu była niezwykle nerwowa. Żyrardowianka wprawdzie odzyskała inicjatywę, ale niewiele z niej wynikało. W 86 minucie dwóch graczy GLKS wyleciało z boiska - jeden za faul, drugi za uderzenie Michała Błaszczyka, który w tej sytuacji obejrzał żółty kartonik. Na boisku przebywał jednak jeszcze tylko 3 minuty, bowiem w ocenie sędziego próbował wymusić rzut wolny przed polem karnym rywali i zobaczył drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, który dla Żyrardowianki byłby porażką, w 4 minucie doliczonego czasu gry nasz zespół założył gospodarzom hokejowy zamek i nie wypuszczając ich w zasadzie z “szesnastki” wykonywał serię rzutów rożnych. Po jednym z dośrodkowań powstało ogromne zamieszanie, w którym najlepiej zachował się Filip Kamiński i strzałem głową dał Żyrardowiance upragnione 3 punkty.

W następnej kolejce Żyrardowianka zmierzy się na własnym boisku z rezerwami Znicza Pruszków (piątek, 6 kwietnia, godz. 16.00).

GLKS Nadarzyn – Żyrardowianka 2:3 (1:2)

Bramki dla Żyrardowianki: 0:1 P. Jakóbiak (17’), 0:2 P. Jakóbiak (34’), 2:3 Kamiński (90’ + 4)

Żyrardowianka: Małecki – Boniowski, Pruszkowski, Frączek, Błaszczyk, Majek, Wójcik, P. Jakóbiak (75’ Kamiński), Młynarski (87’ Sowa), M. Jakóbiak (46’ Dębowski), Jędrzejewski (46’ Goliczewski).

Pilica dała lekcję Żyrardowiance

(26 marca) Piękna słoneczna pogoda ściągnęła w sobotę na stadion przy Piastowskiej wielu kibiców, którym przyszło niestety przełknąć gorzką pigułkę. Wicelider z Białobrzegów pokazał Żyrardowiance miejsce w szeregu i marna pociecha, że główne skrzypce grał w Pilicy były kapitan biało-zielonych Paweł Jakóbiak.

Spotkanie Żyrardowianki z Pilicą miało dodatkowy podtekst właśnie ze względu na osobę Pawła Jakóbiaka, który w przerwie zimowej zasilił klub z Białobrzegów. W jego miejsce do Żyrardowianki trafił najmłodszy z braci Przemysław, a występuje w niej nieprzerwanie od kilku lat. Niestety, “braterski” pojedynek zdecydowanie wygrał Paweł, który nie tylko przypomniał się kibicom wpisując się na listę strzelców, ale zdecydowanie zdominował środek pola, udowadniając, że w formie, jest jednym z najlepszych rozgrywających na czwartoligowych boiskach.

Pierwsi groźną sytuację stworzyli sobie goście już w 3 minucie, ale zawodnik Pilicy z około 5 metrów przeniósł piłkę nad poprzeczką. Wydawało się, że ten “wyczyn” będzie bardzo trudno przebić, ale nie minęło 120 sekund, a udało się to Danielowi Jędrzejewskiemu. Crossowe podanie z głębi pola przytomnie przepuścił będący na pozycji spalonej Tomasz Młynarski, całą akcję świetnie zamknął Jędrzejewski, który chciał z 3 metrów umieścić piłkę w krótkim rogu i... pomylił się o pół metra!

Po kolejnych dwóch minutach było 0:1, po dośrodkowaniu z lewej strony najlepiej w polu karnym ustawiony był Paweł Jakóbiak, zdobywając na swoim starym stadionie pierwszą bramkę dla nowego klubu.

Żyrardowianka grała słabo, miała problemy z wymienieniem kilku celnych podań, do tego nasi zawodnicy często nie radzili sobie z pressingiem wicelidera. W 30 minucie po stracie Piotra Wójcika na własnej połowie goście mieli kolejną doskonałą okazję, ale strzał był minimalnie niecelny. Niezbyt pewnie w bramce spisywał się także Paweł Małecki, który grał jakby był przywiązany do linii bramkowej i praktycznie każda wrzutka w pole karne, była dla naszego zespołu zagrożeniem.

Mimo mankamentów, niewiele zabrakło, by na przerwę zespoły zeszły przy wyniku remisowym. W 45 minucie bardzo ładnym wolejem z 10 metrów popisał się Daniel Jędrzejewski, ale jeszcze piękniejszą paradą odpowiedział bramkarz Pilicy i za moment sędzia zakończył pierwszą połowę spotkania.

O ile w pierwszej połowie Żyrardowianka zagrała słabo, to w drugiej na tle Pilicy wypadła beznadziejnie. Goście robili na boisku co chcieli i szczęściu oraz rozregulowanym celownikom rywali, nasz zespół zawdzięcza, ze skończyło się na dwóch straconych po przerwie bramkach. W 56 minucie prostopadłego zagrania z rzutu wolnego jeszcze z połowy Pilicy nie przeciął Michał Błaszczyk i było 0:2, a w 73 kolejna strata Piotra Wójcika na własnej połowie zakończyła się dwoma szybkimi podaniami i strzałem do pustej bramki, ustalającym rezultat na 0:3. W zasadzie jedyną dogodną sytuację Żyrardowianka miała w 63 minucie, gdy strzał Tomasza Młynarskiego z kilku metrów w ostatniej chwili zablokował obrońca, a dobitka Marcina Jakóbiaka była niecelna.

O ile przegraną w meczu z KS Warka można było zrzucić na brak szczęścia, o tyle doszukiwanie się pozytywów w meczu z Pilicą byłoby zadaniem niezwykle karkołomnym. Żyrardowianie dla wicelidera byli tylko tłem, a to nie wróży dobrze, bo jesienią w Białobrzegach wprawdzie zostawili komplet punktów (1:2), ale po bardzo wyrównanym meczu. Teraz podopiecznych Bogusława Oblewskiego czeka wyjazdowy mecz z GLKS Nadarzyn, a potem mecz z rezerwami Znicza II Pruszków.

Żyrardowianka – Pilica Białobrzegi 0:3 (0:1)

Żyrardowianka: Małecki – Boniowski, Błaszczyk, Frączek, Kamiński (78’ Sowa), Koziarski (60’ Majek), Wójcik, P. Jakóbiak, M. Jakóbiak, Młynarski, Jędrzejewski.

Fatalny początek wiosny

(19 marca) Fatalnie rozpoczęła się runda wiosenna dla Żyrardowianki, która w meczu z KS Warka straciła komplet punktów i trzech podstawowych piłkarzy. Mecz jak żywo przypominał spotkania z rundy jesiennej, gdy Żyrardowianka “grała jak nigdy, przegrywała jak zawsze”.

Zespół KS Warka przed rundą wiosenną był największą niewiadomą. Drużyna, która jesienią wywalczyła zaledwie 12 punktów w przerwie zimowej przeszła prawdziwą rewolucję. Pojawił się nowy trener, były gracz i trener KP Piaseczno Bartosz Kobza, który pociągnął za sobą niemal połowę składu przeżywającego ogromne kłopoty finansowo-organizacyjne trzecioligowca. Prócz tego drużynę z Warki wzmocnili m.in. obrońca Żyrardowianki Tomasz Grzywna oraz napastnik Skry Obory Piotr Krawczyk, były król strzelców IV ligi, który trzy lata temu był przymierzany do naszego zespołu, ale nic z tego nie wyszło. Jednym z nielicznych zawodników, którzy ostali się ze starego składu jest kolejny zawodnik znany z występów przy Piastowskiej Oskar Bawor. Tak zbudowana drużyna ma uratować dla Warki IV ligę i wydaje się, że nie powinna mieć z tym problemów.

Niewiadomą była również forma Żyrardowianki, która cały okres przygotowawczy spędziła na sztucznym boisku, a jedyny kontakt z naturalną nawierzchnią miała przed tygodniem na fatalnym boisku w Cielądzu. Być może właśnie zbyt długi okres treningów na sztucznym boisku jest przyczyną obecnych kłopotów, bowiem nie minęło 30 minut meczu, a trener Oblewski zmuszony był dokonać dwóch zmian z powodów kontuzji. Urazów doznali Bartłomiej Koziarski i Daniel Pruszkowski. Dziś ciężko wyrokować czy obaj będą gotowi na kolejny mecz z Pilicą Białobrzegi.

Żyrardowianka w Warce wygląda nieźle, w pierwszej, wyrównanej, połowie była zespołem groźniejszym od gospodarzy, których ratowała poprzeczka (po strzale głową Marcina Jakóbiaka) i słupek (po strzale Daniela Jędrzejewskiego). KS Warka także miała swoje szanse, ale dobrze spisywał się Robert Stawiarski.

Wydawało się, że po przerwie na skutek dwóch wymuszonych kontuzjami zmian, nieco rozsypie się plan taktyczny trenera Oblewskiego, ale okazało się, że po zmianie stron, to Żyrardowianka przejęła inicjatywę, wypracowując sobie kilka dogodnych sytuacji. Najgroźniejsza miała miejsce w 70 minucie spotkania, kiedy Robert Stawiarski dalekim wykopem uruchomił Marcina Dębowskiego, ten wygrał biegowy pojedynek z obrońcą i wyłożył piłkę Danielowi Jędrzejewskiemu, który będąc w sytuacji sam na sam z 10 metrów trafił wprost w bramkarza. W tym momencie przez głowę przeszła myśl, że “niewykorzystane sytuacje się mszczą” i na potwierdzenie tej starej piłkarskiej prawdy nie trzeba było długo czekać. W 81 minucie Żyrardowianka popełniła błąd przy wyprowadzeniu piłki, która natychmiast wróciła w nasze pole karne, a rozgrywający świetny mecz Łukasz Frączek nieprzepisowo powstrzymał napastnika gospodarzy i sędzia podyktował rzut karny, pewnie zamieniony na bramkę. Nasz zespół nie zdołał się otrząsnąć z tamtej sytuacji, a niespełna 180 sekund później po przebitce głową zawodnik Warki znalazł się sam przed Stawiarskim i gdy go mijał, ten nie widząc innej możliwości sfaulował, powodując drugi rzut karny, jednocześnie oglądając czerwoną kartkę. W tym momencie limit zmian w naszym zespole był już wykorzystany, dlatego bramkarską bluzę zmuszony był założyć Jan Boniowski, który przy strzale z 11 metrów szans nie miał, ale więcej bramek nie puścił.

Żyrardowianka w Warce nie tylko straciła punkty, ale prawdopodobnie trzech graczy. To bardzo zła wiadomość dla trenera Oblewskiego, bowiem do Żyrardowa przyjeżdża wicelider – Pilica Białobrzegi z Pawłem Jakóbiakiem w składzie, a kadra Żyrardowianki nie dość, że wąska, to już na wstępie jeszcze bardziej się skurczyła. Początek meczu w sobotę, 24 marca, o godzinie 15.30.

KS Warka – Żyrardowianka 2:0 (0:0)

Żyrardowianka: Stawiarski – Boniowski, Pruszkowski (27’ Wójcik), Frączek, Błaszczyk, Koziarski (17’ Majek), P. Jakóbiak, Kamiński, M. Jakóbiak (80’ Sowa), Jędrzejewski (75’ Młynarski), Dębowski.

Porażka w Cielądzu

(13 marca) Ostatni tej zimy sparing Żyrardowianki zakończył się wprawdzie porażką 0:1 z Orlętami Cielądz, ale trudno z tego meczu wyciągać jakiekolwiek wnioski.

Spotkanie rozegrane zostało na fatalnie przygotowanym i wąskim boisku w Cielądzu, które sprzyjało gospodarzom, a jednocześnie właściwie uniemożliwiało przećwiczenie jakichkolwiek założeń taktycznych. Swojego rozczarowania stanem murawy nie krył trener Żyrardowianki Bogusław Oblewski, który po ostatnim sparingu obiecywał sobie wiele, tymczasem jedyna korzyść z tego meczu była taka, że jego gracze pobiegali po naturalnej, choć w fatalnym stanie, nawierzchni.

W tych warunkach nie mogło być mowy o jakiejkolwiek grze kombinacyjnej, na boisku rządził przypadek, a sytuacji bramkowych z obu stron było jak na lekarstwo. Jedną z nich jeszcze w pierwszej połowie wykorzystali miejscowi i jak się okazało, była to bramka zwycięska.

Żyrardowianka rundę wiosenną rozpocznie od wyjazdowego meczu z KS Warka, który w przerwie zimowej poczynił chyba największe wzmocnienia (m.in. Tomasz Grzywna z Żyrardowianki). Początek spotkania w Warce w sobotę o godzinie 14.00.

Orlęta Cielądz - Żyrardowianka 1:0 (1:0)

Żyrardowianka: Stawiarski - Boniowski, Pruszkowski, Kamiński, Błaszczyk, Koziarski, P. Jakóbiak, Wójcik, M. Jakóbiak, Młynarski, Jędrzejewski. Rez. Goliczewski, Majek, Todros.

M. Zając i G. Piechna nie pomogli rywalom

(5 marca) Z dwoma przedstawicielami łódzkiej IV ligi mierzyli się w minionym tygodniu piłkarze Żyrardowianki. Najpierw pokonali Sorento Zadębie Skierniewice 3:1, a następnie zremisowali 1:1 z Woy Bukowiec Opoczyński.

Sorento (wówczas Kamion), które niektórzy kibice zapewne pamiętają z rozgrywek... warszawskiej A i B-klasy, dziś jest beniaminkiem łódzkiej IV ligi i zmontowało naprawdę mocny skład. Przed sezonem 2007/2008 drużyna z Kamionu postanowiła przenieść się do skierniewickiej B-klasy i od tamtej pory w zasadzie nieprzerwanie pnie się w górę. Po przenosinach do Skierniewic drużyna najpierw awansowała do Ligi Okręgowej, a po dwóch sezonach uzyskała status czwartoligowca. Dziś Sorento, także na skutek problemów Unii i Widoku, jest pierwszą siłą w Skierniewicach i wygląda na to, że ma coraz ambitniejsze plany. W jego składzie już wcześniej znaleźli się m.in. Witold Surlit (wcześniej Unia Skierniewice), Jacek Krulik (Unia, Mszczonowianka), Radosław Hyży (Pelikan Łowicz, Unia Skierniewice, Tur Turek), Stefan Potocki (ŁKS Łódź, Concordia Piotrków Trybunalski, Pelikan Łowicz), Rafał Różycki (m.in. juniorskie zespoły Herthy Berlin, Korona Kielce, Drwęca Nowe Miasto, Polonia Warszawa, Tur Turek, Kotwica Kołobrzeg, Concordia Piotrków Trybunalski), a teraz do towarzystwa dołączył jeszcze były reprezentant Polski Marcin Zając (Widzew Łódź, Dyskobolia Grodzisk Wlkp., Lech Poznań, Ruch Chorzów).

Warunki gry były ciężkie, bowiem na boisku zalegała cienka warstwa błota pośniegowego, co sprawiało, że zawodnicy mieli problemy by utrzymać się na nogach. Początek meczu należał do gości, którzy szybko objęli prowadzenie po błędzie naszej obrony. Jeszcze przed przerwą wyrównał Kamil Sowa, a w drugiej połowie zwycięstwo naszej ekipie zapewnili Filip Kamiński i Marcin Dębowski.

Żyrardowianka – Sorento Zadębie Skierniewice 3:1 (1:1)

Bramki dla Żyrardowianki: Sowa, Kamiński, Dębowski.

Żyrardowianka: Stawiarski – Błaszczyk, Frączek, Pruszkowski, Boniowski, Wójcik, P. Jakóbiak, M. Jakóbiak, Sowa, Jędrzejewski, Dębowski. Rez. Małecki, Kamiński, Goliczewski, Sosiński, Markowski.

***

Pewne obawy można było mieć przed meczem z Woy Bukowiec Opoczyński, bowiem nie dość, że goście nieźle spisywali się w dotychczasowych sparingach (wygrali m.in. z Mszczonowianką), to na dodatek Żyrardowianka do tego meczu przystąpiła w mocno eksperymentalnym składzie, z różnych przyczyn zabrakło m.in. Dębowskiego, Jędrzejewskiego, Koziarskiego i Wójcika. Obawy potwierdziły się w pierwszej połowie, w której lepiej prezentowali się goście z Bukowca i zasłużenie prowadzili 1:0. Słabo grał były król strzelców Ekstraklasy Grzegorz Piechna, za to wiele problemów naszej obronie sprawiał jego partner z ataku.

W drugiej połowie mecz się wyrównał, a po raz kolejny wysoką formę potwierdził Przemysław Jakóbiak, który z lewej strony zakręcił obrońcami, a następnie wyłożył piłkę Mateuszowi Goliczewskiemu, który skierował ją do pustej bramki, ustalając rezultat na 1:1.

W najbliższą sobotę Żyrardowianka prawdopodobnie po raz pierwszy tej zimy zagra na trawiastym boisku. W Cielądzu zmierzy się z tamtejszymi Orlętami. Początek meczu planowany jest na godzinę 14.00, ale może jeszcze ulec zmianie.

Żyrardowianka – Woy Bukowiec Opoczyński 1:1 (0:1)

Bramka dla Żyrardowianki: Goliczewski.

Żyrardowianka: Małecki – Błaszczyk, Pruszkowski, Frączek, Boniowski, Kamiński, Sowa, P. Jakóbiak, M. Jakóbiak, Młynarski, Goliczewski. Rez. Stawiarski, Majek, Wasilewski, Markowski.

Dwa zwycięstwa Żyrardowianki

(27 lutego) Dwa kolejne sparingowe zwycięstwa odnieśli piłkarze Żyrardowianki, którzy najpierw pokonali lidera północnej grupy IV ligi GKP Targówek 2:1 (0:0), a następnie piąty zespół grupy łódzkiej KS Paradyż 5:2.

Z GKP Targówek żyrardowianie mieli do wyrównania rachunki, bowiem latem w Warszawie po bardzo ciekawym i stojącym na niezłym poziomie meczu wyraźnie przegrali 1:4. Od tamtej pory w drużynie z Targówka sporo się zmieniło, odszedł m.in. trener Sergiusz Wiechowski (jest teraz asystentem Marcina Sasala w Pogoni Szczecin), ale to wciąż lider IV ligi ze sporą (5 punktów) nad goniącym go Bugiem Wyszków.

Sam mecz ponownie był niezłym widowiskiem. Do przerwy bez bramek, przy lekkiej przewadze Żyrardowianki, po przerwie lepiej zaczęli grać goście, którzy przez około 20 minut zdecydowanie dyktowali warunki gry i udokumentowali to zdobyciem bramki. W końcówce rezon odzyskali jednak podopieczni trenera Oblewskiego. Wyrównał niezawodny ostatnio Marcin Dębowski, a wygraną dał Przemysław Jakóbiak, popisując się przepięknym strzałem z rzutu wolnego, po którym piłka odbiła się od poprzeczki, linii bramkowej i ugrzęzła w siatce.

Żyrardowianka – GKP Targówek 2:1 (0:0)

Bramki dla Żyrardowianki: Dębowski, P. Jakóbiak.

Żyrardowianka: Stawiarski – Boniowski, Kamiński, Pruszkowski, Błaszczyk, M. Jakóbiak, P. Jakóbiak, Wójcik, B. Koziarski, Jędrzejewski, Dębowski. Rez. Majek, Sowa, Goliczewski, D. Koziarski, Markowski.

***

W sobotę Żyrardowianka podejmowała 5 zespół łódzkiej IV ligi KS Paradyż. Mecz rozgrywany był w bardzo złych warunkach, bowiem grę utrudniał bardzo silny wiatr. Lepiej do tych warunków przystosowali się żyrardowianie, którzy po bramkach Mateusza Goliczewskiego (2), Przemysława Jakóbiaka (2) oraz debiutanckim trafieniu w pierwszej drużynie 16-latka Jarosława Wasilewskiego, wygrali 5:2.

Już dzisiaj, 28 lutego, o godzinie 18.30 rozegrają kolejny sparing, tym razem z Sorento Zadębie Skierniewice, a w sobotę podejmować będą Woy Bukowiec Opoczyński. Pierwotnie mecz z Woy planowany był na godzinę 12.00, ale niewykluczone, że ulegnie ona jeszcze zmianie. Mecze zapowiadają się bardzo ciekawie, bowiem być może będzie okazja zobaczyć na żywo kilku graczy znanych z boisk ekstraklasy. W drużynie z Bukowca Opoczyńskiego występuje były król strzelców Ekstraklasy, reprezentant Polski - gracz m.in. Korony Kielce, Torpedo Moskwa, Widzewa Łódź, Polonii Warszawa – Grzegorz Piechna, natomiast w drużynie ze Skierniewic obok grającego trenera Artura Szymczyka (m.in. Widzew Łódź, Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski, GKS Katowice) w rundzie wiosennej ma występować inny były reprezentant Polski – Marcin Zając, który swoje najlepsze lata spędził w łódzkim Widzewie, a potem występował m.in. w Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski, Lechu Poznań i Ruchu Chorzów.

Żyrardowianka – KS Paradyż 5:2 (2:1)

Bramki dla Żyrardowianki: Goliczewski 2, P. Jakóbiak 2, Wasilewski.

Żyrardowianka: Małecki -Boniowski, Pruszkowski, Błaszczyk, Kaminski, Sowa, M. Jakóbiak, Wójcik, P. Jakóbiak, Goliczewski, Jedrzejewski. Rez. D. Koziarski, Markowski, Wasilewski.

Cztery trafienia Dębowskiego

(20 lutego) Wysokim zwycięstwem Żyrardowianki 7:0 zakończył się sparing  z trzecią drużyną Ligi Okręgowej Przyszłością Włochy. Po raz kolejny skutecznością byłysnął Marcin Dębowski, zdobywca 4 bramek.

Przyszłość Włochy była zdecydowanie najsłabszym rywalem z jakim do tej pory przyszło się zmierzyć Żyrardowiance w zimowych sparingach. Ciężko jednak stwierdzić, że Przyszłość to przysłowiowi “kelnerzy”, skoro zespół ten na półmetku rozgrywek zajmuje 3 miejsce w Lidze Okręgowej, a w składzie ma m.in. Sebastiana Kęskę, który w barwach Polonii Warszawa, ŁKS Łódź i GKS Katowice rozegrał ponad 100 meczów w ekstraklasie.

Przed przerwą Żyrardowianka rządziła na boisku niepodzielnie, w zasadzie gracze Przyszłości ograniczali się jedynie do statystowania. Raz za razem pod bramką gości dochodziło do groźnych sytuacji, a świetną formę potwierdził Marcin Dębowski, który do przerwy skompletował hat-tricka (w drugiej połowie dołożył 4 bramkę). “Dębek” jest w niesamowitym gazie, strzela jak na zawołanie i oby taką dyspozycję utrzymał do ligi. Do wysokiej formy zdaje się też wracać Daniel Jędrzejewski, po którym widać, że początku przygotowań nie zmarnował i wraz z Dębowskim świetnie się uzupełniają w ataku. W odwodzie jest jeszcze nieobliczalny Mateusz Goliczewski, więc wiosną być może największy mankament w grze biało-zielonych z jesieni, czyli brak skuteczności, odejdzie w zapomnienie.

W drużynie Żyrardowianki testowany był kolejny gracz z przeszłością w RKS Ursus Łukasz Frączek (w przeszłości także gracz m.in. uniwersyteckich drużyn w USA, Hetmana Zamość, Stali Poniatowa i Jezioraka Iława). W spotkaniu z Przyszłością Frączek, grający na pozycji środowego obrońcy, nie miał zbyt wielu okazji do pokazania swoich umiejętności, ale zdaniem osób znających tego gracza (m.in. Pawła Jakóbiaka) nie ulega wątpliwości, że byłby on dużym wzmocnieniem Żyrardowianki, zwłaszcza, że po odejściu Tomasza Grzywny trener Oblewski ma na z tą pozycją prawdziwy ból głowy.

Do przerwy w meczu z Przyszłością było 4:0 po trzech bramkach Dębowskiego i jednym trafieniu Jędrzejewskiego. W drugiej połowie obaj dołożyli jeszcze po jednej bramce, a siódme trafienie zaliczył Goliczewski. Wreszcie więc za strzelanie bramek wzięli się napastnicy.

W najbliższą środę o godzinie 18.30 Żyrardowianka podejmować będzie GKP Targówek, a w sobotę o 12.00 zmierzy się z Ceramiką Paradyż.

Żyrardowianka – Przyszłość Włochy 7:0 (4:0)

Bramki: Dębowski 4, Jędrzejewski 2, Goliczewski.

Żyrardowianka: Małecki – Boniowski, Frączek, Pruszkowski, Błaszczyk, Młynarski, P. Jakóbiak, Wójcik, Koziarski, Jędrzejewski, Dębowski. Rez. Stawiarski, Sowa, Kamiński, M. Jakóbiak, Majek, Goliczewski.

"Halówka" zakończona

(20 lutego) Tegoroczna edycja Halowej Ligi Piłki Nożnej dobiegła końca. Zwycięzcę (Sondka) i zespół, który zajął II miejsce (Wrzos I) poznaliśmy wcześniej, w niedzielę rozstrzygnęła się sprawa najniższego stopnia podium.

Teoretycznie w lepszej sytuacji był Guzów, który w niedzielę do rozegrania miał dwa mecze. W przypadku wygranej z Wrzosem II do zajęcia III miejsca wystarczał mu remis w meczu z bezpośrednim rywalem Ruchem Żyrardów. Guzowianie taki scenariusz zrealizowali w 100 procentach, bowiem najpierw pewnie pokonali Wrzos II 3:0, a w kończącym rozgrywki meczu osiągnęli “zwycięski remis” z Ruchem 1:1 i mogli cieszyć się z wywalczonego rzutem na taśmę III miejsca.

W meczu dwóch najsłabszych drużyn Monar okazał się zdecydowanie lepszy od Dynama (6:1), oddając rywalom miano “czerwonej latarni”.

Królem strzelców HLPN został Kamil Łojszczyk (Sondka) – zdobywca 31 bramek. Najlepszym graczem tegorocznych rozgrywek organizatorzy wybrali Damiana Majka (Żyrardowianka), a miano najlepszego bramkarza przypadło Markowi Wójcickiemu (Wrzos I). Statuetkę dla najmłodszego uczestnika rywalizacji odebrał Adrian Dalach (Sondka).

Wyniki XII kolejki:

Żyrarardów24h.pl – Desperados 2:2

Wrzos I – TCL 7:3

Sondka - Hand-Dach 1:1

Dynamo - Monar1:6

Guzów - Wrzos II        3:0

Salos - Żyrardowianka1:2

Guzów - Ruch     1:1

 

Tabela końcowa:

1. Sondka  34  66:20

2. Wrzos I  30  76:24

3. Guzów  26  47:15

4. Ruch Żyrardów 24  43:16

5. Hand-Dach     22  54:20

6. Wrzos II21 34:33

7. Desperados 17  29:32

8. Żyrardowianka       16 29:30

9. Salos 15 32:38

10. Żyrardów24h.pl     14  26:39

11. TCL     6  25:47

12. Monar Budy Zosine        3  19:82

13. Dynamo Żyrardów 0      8:87

 

Nagrody indywidualne

Najlepszy strzelec: Kamil Łojszczyk (Sondka) - 31 goli

Najlepszy zawodnik: Damian Majek (Żyrardowianka)

Najlepszy bramkarz: Marek Wójcicki (Hand-Dach)

Najmłodszy zawodnik: Damian Dalach (Sondka)

Porażka i remis Żyrardowianki

(13 lutego) Dwa kolejne sparingi rozegrali w minionym tygodniu piłkarze Żyrardowianki. Podopieczni Bogusława Oblewskiego najpierw przegrali z drużyną Młodej Ekstraklasy Polonii Warszawa 2:5, a następnie bezbramkowo zremisowali z Bugiem Wyszków.

Paradoksalnie wysoko przegrany mecz z Polonią Warszawa ME był najlepszym jak dotąd meczem sparingowym w wykonaniu piłkarzy Żyrardowianki. Spora grupa kibiców oglądających zawody z pewnością nie narzekała na brak emocji. Od początku obie ekipy narzuciły ostre tempo i o dziwo, zespołem groźniejszym byli żyrardowianie. Wprawdzie prowadzenie objęły Czarne Koszule, ale jeszcze przed przerwą wyrównał Marcin Dębowski. “Dębek” mógł zostać bohaterem pierwszej połowy, ale zmarnował jeszcze przynajmniej dwie doskonałe okazje – w tym sam na sam z bramkarzem. Doskonałą sytuację miał również Damian Majek, ale jego strzał w ostatniej chwili zblokował obrońca i piłka trafiła w słupek.

Po przerwie poloniści po raz drugi objęli prowadzenie, ale bardzo szybko Żyrardowianka odpowiedziała za sprawą wychowanka Polonii Przemysława Jakóbiaka, który pięknym strzałem z 16 metrów wyrównał na 2:2. Po godzinie gry trener Oblewski mógł być zadowolony z postawy swoich podopiecznych, którzy dobrze wyglądali na tle 9 drużyny Młodej Ekstraklasy. Mniej więcej po 60 minutach Żyrardowiankę dopadł jednak kryzys fizyczny i młodzi, wybiegani gracze Polonii skrupulatnie z tego skorzystali. Ostatnie pół godziny zdecydowanie należało do gości z Warszawy, którzy zdobyli 3 bramki z których przynajmniej jedna obciąża konto testowanego bramkarza Orkana Sochaczew.

Żyrardowianka – Polonia Warszawa ME 2:5 (1:1)

Bramki dla Żyrardowianki: Dębowski, P. Jakóbiak.

Żyrardowianka: Małecki - Sosiński, Błaszczyk, Boniowski, Pruszkowski, Majek, Koziarski, P. Jakóbiak, Dębowski, Jędrzejewski,  Wójcik,  Kamiński, Sowa, M. Jakóbiak, Młynarski, Markowski, Żukowski, testowany.

***

Znacznie mniej interesującym widowiskiem był sobotni mecz z wiceliderem grupy północnej IV ligi - Bugiem Wyszków. W pierwszej, w miarę wyrównanej, połowie znakomitą okazję dla Żyrardowianki zmarnował Damian Majek. Po przerwie inicjatywę przejęli goście, którzy stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji, jednak świetnie w naszej bramce spisywał się Paweł Małecki.

W meczu z Bugiem z różnych przyczyn nie mogło wystąpić kilku zawodników i trener Oblewski miał prawdziwy ból głowy przy ustalaniu składu.  Z konieczności w pierwszym składzie na boisko wybiec musiał 16-letni junior Andrzej Żukowski, a dwaj kolejni – Kacper Markowski i Mateusz Karmusik zameldowali się na boisku po przerwie.

W najbliższą środę o godzinie 18.00 Żyrardowianka na boisku przy ulicy Jodłowskiego podejmować będzie Zjednoczonych Stryków, a w sobotę o godzinie 12.00 zmierzy się z Przyszłością Włochy.

Żyrardowianka - Bug Wyszków 0:0

Żyrardowianka: Stawiarski - Żukowski, Sowa, Pruszkowski, Młynarski, Koziarski, Wójcik, P. Jakóbiak, Majek, M. Jakóbiak, Jędrzejewski. Rez: Małecki, Markowski, Boniowski, Karmusik.

Sondka po raz trzeci

(13 lutego) Na kolejkę przed końcem rozgrywek tytuł mistrza Halowej Ligi Piłki Nożnej zapewnił sobie zespół Sondki, dla którego jest to trzeci kolejny triumf w imprezie. Wicemistrzem będzie Wrzos I, a o III miejsce rozegra się bardzo ciekawa walka w najbliższą niedzielę.

W minionej serii spotkań najciekawiej zapowiadało się spotkanie Sondki z Ruchem Żyrardów. Mecz rzeczywiście nie rozczarował, dostarczył wiele emocji i naprawdę niewiele zabrakło, by nowo kreowany mistrz stracił pierwsze punkty. Ruch długo prowadził 1:0, potem Sondka wyszła na prowadzenie 2:1, ale Ruch momentalnie odpowiedział bramką wyrównującą. W końcówce, przy prowadzeniu Sondki 3:2, Ruch mocno przycisnął, ale brakowało mu szczęścia, bowiem dwukrotnie piłka zatrzymywała się na słupku i mistrzowie dowieźli wygraną do końcowej syreny. 

Z walki o III miejsce odpadł już Wrzos II, który przegrał z Sondką 1:9 i wiadomo już, że nawet w przypadku wygranej w ostatniej serii spotkań z Guzowem nie wskoczy na najniższy. Walkę o III lokatę stoczą Guzów z Ruchem Żyrardów, które w niedzielę zmierzą się w bezpośrednim meczu (ostatni mecz sezonu – godzina 15.00).

Ciekawie powinno być też na dole tabeli, bowiem w ostatniej serii spotkań zmierzą się ze sobą Dynamo i Monar – dwie najsłabsze ekipy rozgrywek, które walczyć będą o XII lokatę. Przegrany w tym meczu będzie jedyną drużyną bez choćby punktu na koncie.

Wyniki X i XI kolejki:

Wrzos I – Guzów 2:5

Żyrardowianka - Żyrardów 24h.pl 3:3

Dynamo –TCL 1:3

Monar – Wrzos II        1:6

Hand-Dach – Salos 7:0

Desperados – Ruch Żyrardów 2:3

Dynamo - Salos  2:8

Monar – Ruch Żyrardów 1:9

Salos - Żyrardów 24h.pl 3:2

Sondka – Ruch Żyrardów 3:2

Monar – Hand-Dach 0:10

Dynamo – Desperados 2:6

Sondka – Wrzos II 9:1

Hand-Dach – Desperados 6:1

Żyrardów24h.pl – TCL 5:2

Wrzos I – Żyrardowianka 3:2

TCL – Żyrardowianka 4:5

 

Tabela:

1. Sondka  33  65:19

2. Wrzos I  27 69:21

3. Ruch Żyrardów 24  42:15

4. Guzów   22  43:14

5. Wrzos II  21  34:30

6. Hand-Dach  21  53:19

7. Desperados  16  27:30

8. Salos     15  31:36

9. Żyrardowianka       13  27:29

10. Żyrardów 24h.pl    13  24:37

11. TCL     6  22:40

12. Monar  0      13:81

13. Dynamo 0    7:87

       

STRZELCY:

Kamil Łojszczyk  (Sondka) - 30

Daniel Słomowicz (Guzów) - 24

Kamil Ciesielski (Hand-Dach) - 18

Krzysztof Fijałowski (Wrzos I) - 18

 

Terminarz XII kolejki (19 lutego):

12:00 Żyrardów24h.pl - Desperados

12:30 Wrzos I - TCL

13:00 Sondka - Hand Dach

13:30 Dynamo - Monar

14:00 Guzów - Wrzos II

14:30 Salos - Żyrardowianka

15:00 Guzów - Ruch

 

 

Sondka o krok od triumfu w HLPN

(6 lutego) Wydaje się, że sprawa końcowego zwycięstwa w tegorocznej edycji Halowej Ligi Piłki Nożnej została rozstrzygnięta. W meczu na szczycie Sondka zdeklasowała Wrzos I 8:2 i niezagrożona zmierza po kolejny tytuł.

Mecz, który miał wyłonić zwycięzcę HLPN w zasadzie tylko w I połowie trzymał w napięciu. Wprawdzie Sondka bardzo szybko objęła prowadzenie 2:0, ale Wrzos odpowiedział bramką kontaktową. Jeszcze przed przerwą Sondka podwyższyła na 3:1, ale kilka minut później znowu padła bramka kontaktowa dla międzyborowian. Od stanu 3:2 na boisku istniała już jednak tylko Sondka, która z zimną krwią wykorzystywała kolejne błędy rywali w obronie i ostatecznie wygrała 8:2, nie pozostawiając złudzeń, komu należy się tegoroczny tytuł.

Odrobinę nadziei dał Wrzosowi zespół Guzowa, który kilkadziesiąt minut później długo prowadził ze zmęczonymi graczami Sondki, ale ostatecznie przegrał 1:3.

Nadal bardzo ciekawie wygląda sytuacja za plecami liderów. O III lokatę walczą trzy zespoły i po niedzielnych kolejkach nic się w tej kwestii nie zmieniło. Guzów, Ruch i Wrzos II solidarnie po jednym meczu wygrały oraz doznały po jednej porażce i w tabeli pozostało status quo,

W najbliższy weekend rozegrane zostaną 3 kolejki (1 w sobotę, 2 w niedzielę). W sobotę najciekawiej zapowiada się otwierający tę serię spotkań mecz Wrzosu I z Guzowem (godz. 12.00), natomiast w niedzielę sporo emocji powinno być w meczach liderującej Sondki, która zmierzy się z Ruchem Żyrardów (godz. 11.00) i Wrzosem II (godz. 12.30).

Wyniki VIII i IX kolejki:

Ruch – Salos 1:3

Desperados – Wrzos II 2:1

Ruch – TCL 4:0

Salos – Wrzos II 3:4

Hand-Dach – TCL 6:0

Dynamo – Żyrardów24h.pl 0:3

Hand-Dach – Żyrardowianka 4:1

Wrzos I – Sondka 2:8

Dynamo – Żyrardowianka 1:4

Wrzos I – Żyrardów24h.pl 9:0

Sondka – Guzów 3:1

Monar – Guzów 3:4

 

Tabela:

1.      Sondka 27  53:16

2.      Wrzos I  24  64:14

3.      Guzów 19  38:12

4.      Ruch 18  27:9

5.      Wrzos II 18  27:20

6.      Desperados 13  18:19

7.      Hand-Dach 12 30:18

8.      Żyrardowianka 12 18:19

9.      Salos 9  20:25

10.  Żyrardów24h.pl 9  14:29

11.  TCL 3 13:29

12.  Monar 0  11:56

13.  Dynamo 0  2:70

 

Strzelcy:

1.      Daniel Słomowicz (Guzów) – 23

2.      Kamil Łojszczyk (Sondka) – 18

3.      Daniel Świercz (Wrzos I) – 17

4.      Krzysztof Fiałkowski (Wrzos I) – 16

 

Terminarz X i XI kolejki:

Sobota (11 lutego):

12.00 Wrzos I – Guzów

12.30 Żyrardowianka – Żyrardów24.h.pl

13.00 Dynamo – TCL

13.30 Monar – Wrzos II

14.00 Hand-Dach – Salos

14.30 Desperados – Ruch Żyrardów

 

Niedziela (12 lutego):

9:30 Dynamo – Salos

10.00 Monar – Ruch

10.30 Salos – Żyrardów24h.pl

11.00 Sondka  - Ruch

11.30 Monar – Hand-Dach

12.00 Dynamo – Desperados

12.30 Sondka – Wrzos

13.00  Hand-Dach – Desperados

13.30 Żyrardów24h.pl – TCL

14.00 Wrzos I – Żyrardowianka

15.00 TCL - Żyrardowianka

Żyrardowianka - Hutnik Wa-wa 1:2 (sparing)

(30 stycznia) W drugim tegorocznym sparingu piłkarze Żyrardowianki przegrali z trzecioligowym Hutnikiem Warszawa 1:2. Honorową bramkę dla naszego zespołu zdobył Marcin Dębowski.

Przerwa zimowa służy ładowaniu akumulatorów na cały rok, dlatego jest do dla piłkarzy okres najcięższej pracy, toteż nic dziwnego, że część z nich narzeka na przeciążenia i lekkie urazy. Gdy do tego dodamy warunki atmosferyczne i ciężkie, zmrożone boiska, przestaje dziwić, że trener Oblewski nie chcąc ryzykować zdrowia zawodników woli dmuchać na zimne i nawet przy najmniejszym urazie nie bierze części zawodników pod uwagę przy ustalaniu składu w meczach sparingowych. W ten sposób defensywa Żyrardowianki w meczu z Hutnikiem Warszawa zagrała w zestawieniu, które zapewne już się nie powtórzy. Na kontuzje narzekają m.in. Daniel Pruszkowski i Tomasz Grzywna (który zgłosił kontuzję i wciąż nie pojawił się na zajęciach, ale ma to uczynić na początku lutego), dlatego na środku obrony zmuszeni byli zagrać nominalni boczni obrońcy Jan Boniowski i Michał Błaszczyk. Liczne kontuzje w zespole sprawiły, że pierwszy kontakt z dorosłą piłką zaliczyło kilku juniorów młodszych z drużyny prowadzonej przez Piotra Szewczyka (rocznik 1996) – Jarosław Wasilewski, Sebastian Todros, Kacper Markowski i Andrzej Żukowski.
Sam mecz (grano 3 x 30 minut) zaczął się od przewagi Hutnika, który w pierwszej tercji objął prowadzenie, a na początku drugiej podwyższył na 2:0. Z czasem spotkanie się wyrównało, a nawet przewagę zaczęła uzyskiwać Żyrardowianka. Doskonałej okazji nie wykorzystał m.in. Daniel Jędrzejewski, którego strzał głową praktycznie na pustą bramkę zatrzymał się na poprzeczce. Honorową bramkę dla Żyrardowianki zdobył znajdujący się w dobrej dyspozycji Marcin Dębowski, który tydzień wcześniej dwa razy pokonał bramkarza RKS Ursus.
W najbliższą środę (1 lutego) Żyrardowianka zmierzy się w Pruszkowie z rezerwami Znicza (godz. 17.30), w sobotę nasi piłkarze będą mieli wolne, a kolejny mecz rozegrają w środę (8 lutego) w Żyrardowie z drużyną Młodej Ekstraklasy Polonii Warszawa. Dokładną godzinę rozpoczęcia tego meczu podamy za tydzień.

Żyrardowianka – Hutnik Warszawa 1:2 (0:1, 1:1, 0:0)

Bramka dla Żyrardowianki: Dębowski.

Żyrardowianka: Małecki, Sosiński, Błaszczyk, Boniowski, B. Koziarski, Majek, Młynarski, Wójcik, M.Jakóbiak, Goliczewski, Dębowski, Jędrzejewski, Stawiarski, Todros, Markowski, D. Koziarski, Olejnik, Żukowski, Wasilewski.

Piłkarze zaczęli przygotowania

(23 stycznia) Przygotowująca się do rundy wiosennej IV ligi Żyrardowianka w  pierwszym tegorocznym sparingu przegrała z trzecioligowym RKS Ursus 2:5 (0:3).
Dla obydwu drużyn był to pierwszy mecz po zimowej przerwie. W ekipie z Ursusa pojawiło się sporo testowanych zawodników, którzy zagrali przed przerwą i to oni dali Żyrardowiance lekcję skuteczności, choć dwie bramki zdobyli z rzutów karnych. Widać było, że goście trochę lepiej operują piłką i choć w większości grali ze sobą po raz pierwszy, to pokazali kilka ciekawych, nieszablonowych zagrań. Nie bez znaczenia było również to, że trener Bogusław Oblewski miał poważne problemy z zestawieniem defensywy, która nie ustrzegła się kilku prostych błędów.
Po przerwie na boisku pojawili się gracze z dotychczasowej kadry RKS Ursus i mecz jeszcze bardziej się wyrównał, a na dwa gole “Traktorków” dwoma trafieniami odpowiedział Marcin Dębowski (jednym z karnego) i mecz zakończył się wynikiem 2:5.
Żyrardowianka meczem z Ursusem zakończyła tygodniowy obóz dochodzeniowy, podczas którego przytrafiło się kilka mikrourazów (m.in. Przemysław Jakóbiak) i trener Oblewski nie chciał ryzykować zdrowia swoich podopiecznych.
Na razie oprócz Przemysława Jakóbiaka, który z zespołem trenuje już od rundy jesiennej, jedyną nową twarzą  jest testowany bramkarz (rocznik 1993), ale na razie za wcześnie by wypowiadać się o jego przydatności do zespołu.
W najbliższą sobotę o godzinie 11.00 Żyrardowianka rozegra kolejny mecz sparingowy, tym razem ze stołecznym Hutnikiem.
 

Sparingi Żyrardowianki:
28.01.2012 (sobota) Hutnik Warszawa (Żyrardów, godz. 11.00)
1.02.2012 (środa) Znicz II Pruszków
8.02.2012 (środa) Polonia Warszawa (ME)
11.02.2012 (sobota) Bug Wyszków
15.02.2012 (środa) Zjednoczeni Stryków
18.02.2012 (sobota) Przyszłość Włochy
22.02.2012 (środa) GKP Targówek
25.02.2012 (sobota) Ceramika Paradyż
29.02.2012 (środa) Sorento Zadębie Skierniewice
3.03.2012 (sobota) WOY Bukowiec Opoczyński
10.03.2012 (sobota) Orlęta Cielądz

Widzew z Pucharem Dyrektora OSiR

(9 stycznia) Łódzkie kluby mają chyba patent na wygrywanie w Żyrardowie halowych turniejów piłki nożnej. Po wygranych ŁKS (rocznik 1998) i SMS (1999), teraz przyszła kolej na Widzew, który okazał się najlepszy w rozegranym w niedzielę Turnieju Juniorów Młodszych (1996­) o Puchar Dyrektora OSiR Żyrardów. Niestety, słabo wypadła drużyna Żyrardowianki OSiR, która zajęła ostatnie ósme miejsce.

Żyrardowianie turniej zaczęli bardzo obiecująco, bowiem na inaugurację pewnie pokonali Pelikana Łowicz 2:0, a następnie po niezłym meczu bezbramkowo zremisowali z Varsovią Warszawa. Przełomowy okazał się mecz z Liderem Włocławek w którym nasz zespół znokautowany 1:4 i już do końca imprezy się nie podniósł. Kolejne porażki z Widzewem 0:2, Ceramiką Opoczno 1:3, Radomiakiem 0:4 i Unią Skierniewice 0:2, sprawiły, że podopieczni Piotra Szewczyka z zaledwie 4 punktami na koncie ostatecznie sklasyfikowani zostali na ostatnim miejscu.

Najrówniej grającą ekipą okazał się Widzew, który odniósł 5 zwycięstw oraz zanotował 2 remisy i z 17 punktami wyprzedził Unię Skierniewice (15 punktów) i Radomiaka (12).

Skład Żyrardowianki: Bonini, Wichowski, Żukowski, Wasilewski, Todros, Grajek, Smoleń, Dobrzyński, Markowski, Marusiak, Krawczyk, Karmusik, Wierzbicki, Sitkiewicz, Michałowski.

Końcowa tabela:

1.      Widzew Łódź 17

2.      Unia Skierniewice 15

3.      Radomiak Radom 12

4.      Lider Włocławek 11

5.      Ceramika Opoczno 9

6.      Pelikan Łowicz 5

7.      Varsovia Warszawa 4

8.      Żyrardowianka OSiR 4

ŁKS i SMS z Pucharami Prezydenta

(19 grudnia) Drugi weekend z rzędu hala Zespołu Sportowego tętniła życiem dzięki rywalizacji młodych piłkarzy, którzy uczestniczyli w Ogólnopolskich Halowych Turniejach Piłki Nożnej o Puchar Prezydenta Miasta Żyrardowa. Zawody oficjalnym patronatem objął Polski Związek Piłki Nożnej.

W sobotę do rywalizacji przystąpiły drużyny z rocznika 1998, a wśród nich takie piłkarskie firmy jak Widzew Łódź, Wisła Kraków, ŁKS Łódź, Warta Poznań czy Radomiak Radom. Świetnie w tej stawce spisali się podopieczni Piotra Węgra z Akademii Piłkarskiej OSiR Żyrardów, którzy bez wątpienia byli rewelacją rozgrywek. W fazie grupowej odnieśli trzy kolejne zwycięstwa: 1:0 z Sokołem Ostróda, 2:1 z Widzewem i 1:0 z Olimpią Elbląg. Awans do półfinału był na wyciągnięcie ręki, ale porażka 0:3 z Radomiakiem nieco skomplikowała sprawę, bowiem teraz AP potrzebowała przynajmniej punktu z Wisłą Kraków. Po zaciętym i niezwykle dramatycznym meczu padł remis 1:1, który na skutek niespodziewanej porażki Olimpii z Radomiakiem, dał awans obu ekipą. Grupę wygrała Wisła, która w półfinale zmierzyła się z Piastem Gliwice (2:0), natomiast żyrardowianie przegrali 0:2 z ŁKS Łódź. W meczu o III miejsce podopieczni Piotra Węgra w regulaminowym czasie gry zremisowali z Piastem Gliwice 1:1, ale skuteczniej egzekwowali rzuty karne (3:2) i mogli cieszyć się z brązowych medali. W finale ŁKS pokonał Wisłę 4:1.

Końcowa kolejność – 1998:

1.      ŁKS Łódź

2.      Wisła Kraków

3.      AP OSiR Żyrardów

4.      Piast Gliwice

5.      Lechia Tomaszów Maz.

6.      KS Piaseczno

7.      Radomiak Radom

8.      Olimpia Elbląg

9.      Sokół Ostróda

10.  Widzew Łódź

11.  Lider Włocławek

12.  Warta Poznań

Skład AP OSiR: Olesiński, Czarnecki, Bajurski, Dalach, Majchrzak, Duda, Łukasiak, Rubanik, Powichrowski, Kawczyński, Szwaczyk, Barański, Niedźwiadek, Różycki.

***

W niedzielnym turnieju drużyn z rocznika 1999, w którym wystąpiły m.in.: Legia Warszawa, Widzew Łódź, ŁKS Łódź, Hutnika Kraków i Wisła Płock, również świetny początek zaliczył pierwszy zespół AP OSiR prowadzony przez Sebastiana Gajewskiego. Żyrardowianie zaczęli turniej od trzech wygranych: 2:0 z Wisłą Płock, 1:0 z Calisią Kalisz oraz 3:1 z Widzewem i wydawało się, że nic nie odbierze im promocji do najlepszej czwórki turnieju. Niestety, porażka z ŁKS 1:3, sprawiła, że ostatni pojedynek ze Zniczem Pruszków był “meczem o wszystko” i niestety zakończył się porażką 0:1. W tej sytuacji podopiecznym Sebastiana Gajewskiego, zamiast o medale przyszło walczyć o miejsca 5-8. Remis z Hutnikiem Kraków (2:2), zwycięstwo z AGAPE Białołęka (5:4) i zaliczony wynik grupowy z Calisią pozwoliły AP OSiR zająć V miejsce.

Drugi żyrardowski zespół sklasyfikowany został na X pozycji przed Wisłą Płock i Pelikanem Łowicz.

W finale SMS Łódź pokonał Legię Warszawa 3:1, a w meczu o III miejsce ŁKS Łódź okazał się lepszy od Znicza Pruszków 1:0.

Końcowa kolejność  - 1999:

1.      SMS Łódź

2.      Legia Warszawa

3.      ŁKS Łódź

4.      Znicz Pruszków

5.      AP OSiR Żyrardów

6.      Hutnik Kraków

7.      Calisia Kalisz

8.      AGAPE Białołęka

9.      Widzew Łódź

10.  AP OSiR II Żyrardów

11.  Wisła Płock

12.  Pelikan Łowicz

Skład AP OSiR I: K. Marusiak, Jarota, Motyliński, Kawczyński, Nalej, D. Marusiak, Stefankiewicz, Krawczyk, M. Więch.

Skład AP OSiR II: B. Więch, Kociemski, Szkup, Szymczak, Kuran, Cieplak, Więckowski, Pietrzak, Markowski.

Wygrane zespołów Akademii Piłkarskiej OSiR

(12 grudnia) W miniony weekend hala Zespołu Sportowego opanowana była przez młodych piłkarzy uczestniczących w Halowych Turniejach Piłki Nożnej dla drużyn z roczników 2000 (sobota) i 2001 (niedziela).

Niezbyt gościnne okazały się drużyny Akademii Piłkarskiej OSiR Żyrardów, które solidarnie w obydwu rocznikach zgarnęły głównie trofea i większość nagród indywidualnych.

W rywalizacji zespołów z rocznika 2000 podopieczni Daniela Jędrzejewskiego nie dali rywalom najmniejszych szans, kończąc rozgrywki grupowe z kompletem punktów, w półfinale pokonując Orkan Sochaczew 2:1, a w finale KS Piaseczno 2:0. Nagrodę dla najlepszego bramkarza turnieju otrzymał Mateusz Kociemski. Drugi zespół AP OSiR sklasyfikowany został na XI miejscu, choć w fazie grupowej potrafił pokonać 1:0 Radomiaka Radom.

Klasyfikacja rocznika 2000:

1.      AP OSiR Żyrardów

2.      KS Piaseczno

3.      Orkan Sochaczew

4.      Perła Złotokłos

5.      Znicz Pruszków

6.      Lechia Tomaszów Mazowiecki

7.      Radomiak Radom

8.      Widok Skierniewice

9.      Pelikan Łowicz

10.  KS Wesoła

11.  AP OSiR II Żyrardów

12.  Rzekunianka Rzekuń

Składy:

AP OSiR: Kociemski Mateusz, Szymczak Jakub, Karolewski Adrian, Kawczyński Igor, Więch Bartosz, Owczarek Konrad, Jasiński Kacper, Koźbiał Damian, Langa Patryk.

AP OSiR II: Mąka Kacper, Obszyński Maciej, Molka Konrad, Sondka Błażej, Tyll Adrian, Pietrzak Sebastian, Michalak Kacper, Rauze Patryk.

***

Także niedzielny turniej drużyn z rocznika 2001 toczył się pod dyktando gospodarzy, którzy podobnie jak ich starsi koledzy dzień wcześniej, fazę grupową przebrnęli bez straty punktów, w półfinale pewnie pokonując Dolcan Ząbki 2:0, a w finale po zaciętej walce wygrywając z Orkanem Sochaczew 1:0. Najlepszym zawodnikiem zawodów wybrany został Adrian Dudziński.

Drugi zespół AP OSiR sklasyfikowany został na X pozycji, ale i on w fazie grupowej postarał się o sporego kalibru niespodziankę, pokonując w fazie grupowej Dolcan Ząbki (1:0) – późniejszego brązowego medalistę turnieju.

Składy:

AP OSiR I Żyrardów: Adrian Dudziński, Piotr Ćwikowski, Mikołaj Staniszewski, Michał Starostka, Michał Grzywaczewski, Dawid Wierzbicki, Maciej Gabrylewicz, Nikos Lipinski, Michał Dąbrowski, Cezary Wilk.

AP OSiR II Żyrardów: Julian Krawczyk, Wojciech Wilk, Paweł Kuran, Łukasz Sobiecki, Kacper Mąka, Bartek Zdanowski, Bartek Rastawicki, Adrian Olpiński, Kacper Palczewski, Krystian Matyśkiewicz, Daniel Frost, Adrian Jurkiewicz.

 

Sponsorzy:

Główny sponsor: PepsiCo oddział Grodzisk Mazowiecki - p. Joanna Łuczyńska

Pozostali Sponsorzy: Autoszyby Maliszewscy - Łukasz Maliszewski, 4F - Ryszard Maliszewski, Taxi 24 h 515515512 - Maciej Borowiecki, Maro - docieplenia Marek Kowalski, Zakład Pogrzebowy - Adam Sondka, Olpiński Rafał, Iwona i Wojciech Jasińscy, Zakład Cukierniczy BOX, Agnieszka i Jacek Mąka, Drukarnia “BIA-GRAF”, Usługi Kominiarskie – Robert Koźbiał, Prezydent Miasta Żyrardowa Andrzej Wilk.

Dwucyfrówka w meczu z Legią

Piłkarze Żyrardowianki przegrali w meczu sparingowym z Legią Warszawa 1:10 (0:5). Wynik był jednak sprawą drugorzędną, liczyła się sama możliwość konfrontacji z czołową polską drużyną.

W pierwszej połowie trener legionisów Maciej Skorża posłał na boisko graczy, którzy mają mu coś do udowodnienia, bo albo stracili miejsce w podstawowym składzie (Rzeźniczak, Antolović, Kucharczyk, Choto, Gol, Ohayon), albo coraz odważniej do niego pukają (głównie gracze Młodej Ekstraklasy z Jakubem Koseckim na czele). Ci chcąc coś udowodnić nie zamierzali Żyrardowianki oszczędzać, zaaplikowali jej do przerwy 5 bramek (2 Kucharczyk, 2 Ohayon, Kosecki).

Po przerwie na boisku zameldował się podstawowy skład Legii w którym brakowało jedynie reprezentanta Polski Macieja Rybusa. Legioniści bawili się z Żyrardowianką w "kotka i myszkę", ale w 70 minucie przy stanie 8:0 (hat-trick Rafała Wolskiego po przerwie) zabawa źle się skończyła dla Michała Żewłakowa, któremu piłkę odebrał Piotr Siwirski i płaskim strzałem zdobył gola honorowego. Podrażniona takim obrotem sprawy Legia, choć do końca meczu zostało niespełna 5 minut (grano 45 + 30 minut) zdążyła zaaplikować Żyrardowiance dwucyfrówkę, bowiem w ostatnich minutach do siatki Żyrardowianki trafiali jeszcze Żyro i Jędrzejczyk.

Legia Warszawa - Żyrardowianka 10:1 (5:0)

Bramki dla Legii: Wolski 3, Ohayon 2, Kucharczyk 2, Kosecki, Żyro, Jędrzejczyk; dla Żyrardowianki: Siwirski.

Legia: Antolović - Rzeźniczak (46' Jędrzejczyk), Łukasik (46' Żewłakow), Choto (46' Astiz), Kneżević (46' Wawrzyniak), Kosecki (46' Radović), Furman (46' Borysiuk), Ohayon (46' Vrdoljak), Gol (46' Wolski), Bernhardt (46' Żyro) - Kucharczyk (46' Ljuboja)

Żyrardowianka: Małecki (55' Stawiarski) - Błaszczyk (40' Sosiński), Grzywna, Pruszkowski (46' Sowa), Boniowski, Młynarski (46' M. Jakóbiak), Kamiński, Wójcik, P. Jakóbiak (55' Siwirski), Majek (46' Koziarski), Dębowski (46' Goliczewski).

Pożegnanie w kiepskim stylu

W kiepskim stylu rundę jesienną IV ligi zakończyli piłkarze Żyrardowianki, którzy po bardzo słabym meczu przegrali w Grójcu z tamtejszym Mazowszem 0:2 i mogą mówić o sporym szczęściu, że nie polegli wyżej.

Nie tak miało wyglądać pożegnanie z piłkarską jesienią. Żyrardowianka dzięki serii trzech kolejnych zwycięstw wróciła do górnej połówki tabeli, ale by mieć pewność, że się w niej utrzyma przynajmniej do wiosny, powinna w Grójcu wygrać. Zadanie nie wydawało się ekstremalnie trudne, bowiem Mazowsze w niczym nie przypomina zespołu, który w ubiegłym sezonie walczył o awans do III ligi. Tymczasem na Żyrardowiankę wystarczyło i gdyby grójczanie wykorzystali przynajmniej połowę stuprocentowych sytuacji jakie mieli, nasz zespół doznałby najwyższej porażki w sezonie.

Już sam początek nie zapowiadał niczego dobrego dla podopiecznych Bogusława Oblewskiego, którzy od pierwszego gwizdka zostali zepchnięci do defensywy i na dobrą sprawę nie zdążyli wyjść z własnej połowy, a już przegrywali 0:1. Po dośrodkowaniu z prawej strony zawodnik Mazowsza przytomnie trącił piłkę głową, a jego kolega strzałem z 4 metrów dał miejscowym prowadzenie.

Przez następne kilkanaście minut wydawało się, że stracona bramka podziałała na Żyrardowiankę mobilizująco, bowiem mecz się wyrównał, a nasi gracze mieli dwie niezłe sytuacje. Najpierw Marcin Jakóbiak nieco spóźnił się z zamknięciem akcji i zabrakło mu kilkudziesięciu centymetrów by wpakować piłkę do siatki po płaskim dośrodkowaniu jego brata Pawła, a następnie w pole karne gospodarzy wpadł Tomasz Młynarski, ale chyba za bardzo się podpalił, bo uderzył mocno, ale bardzo niecelnie.

W 22 minucie Żyrardowianka dostała kolejne ostrzeżenie. Po raz kolejny nasi obrońcy przegrali pojedynek główkowy w polu karny, zawodnik Mazowsza uderzył w kozioł i Paweł Małecki w sobie tylko wiadomy sposób wybił piłkę z linii bramkowej. To bez wątpienia była interwencja meczu.

Niespełna 10 minut później po raz kolejny zaspała nasza obrona, zawodnik Mazowsza pognał na bramkę od połowy boiska, uderzył mocno z 16 metrów, ale Małecki końcami palców trącił piłkę i zamiast bramki goście mieli jedynie rzut rożny.

W 34 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka zbyt krótko wybita przed pole karne spadła pod nogi zawodnika Mazowsza, który ładnie złożył się do strzału i o mało nie złamał poprzeczki.

Druga połowa nie wyglądała lepiej od pierwszej, a na domiar złego w 55 minucie miała miejsce niecodzienna sytuacja. Po jednym z podań z głębi pola na pozycji spalonej znalazł się Marcin Dębowski. Decyzję sędziego w ostrych słowach skomentował Marcin Jakóbiak, za co obejrzał żółty kartonik. Gdy bramkarz ustawiał piłkę, by wznowić grę Jakóbiak nie dawał za wygraną i w czasie jednej przerwy w grze, trwającej nie dłużej niż kilkadziesiąt sekund, otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. To chyba rekord rozgrywek.

Słabo spisująca się do tej pory Żyrardowianka, w osłabieniu zaczęła grać jeszcze gorzej. W 58 minucie po błędzie Daniela Pruszkowskiego napastnik gospodarzy znalazł się w sytuacji sam na sam z Małeckim, miał tyle czasu, że mógł go zapytać w który róg strzelać, tymczasem celował, celował i ... trafił w słupek.

Dwie minuty później znowu klops przytrafił się Pruszkowskiemu, który po meczu powinien Małeckiemu duże piwo, bo ten po raz kolejny uratował Żyrardowiankę wygrywając pojedynek sam na sam z napastnikiem miejscowych.

W 70 minucie miejscowi kibice po raz kolejny wydali z siebie okrzyk niedowierzania, bowiem miejscowi zmarnowali kolejną okazję sam na sam z Małeckim.

Żyrardowianka grała bardzo słabo, ale w 75 minucie miała świetną okazję, by skarcić Mazowsze. Piłka za plecy obrońców idealnie ułożyła się na lewej nodze Jana Boniowskiego, ten huknął z około 10 metrów, ale bramkarz zdołał trącić piłkę i ta trafiła tylko w boczną siatkę.  

W 77 minucie Mazowsze ustaliło rezultat na 2:0. Po zagraniu na wolne pole lewoskrzydłowy Mazowsza pięknie uderzył z ostrego kąta w samo okienko bramki Małeckiego, nieco rehabilitując zespół w oczach kibiców, którzy pomstowali na skuteczność.

Pomstowali również kibice z Żyrardowa, którym przyszło oglądać bardzo słaby mecz w wykonaniu ich pupili. Nie pierwszy w tej rundzie, bowiem na wyjazdach jesienią Żyrardowianka ma wstydliwy bilans: 1 zwycięstwo, 1 remis i 6 porażek.

Mazowsze Grójec – Żyrardowianka 2:0 (1:0)

Czerwona kartka: M. Jakóbiak (55’ – za dwie żółte)

Żyrardowianka: Małecki – Sosiński, Grzywna, Pruszkowski, Błaszczyk, M. Jakóbiak, Kamiński, P. Jakóbiak, Młynarski (67’ Boniowski), Dębowski (76’ Sowa), Siwirski (61’ Majek).

***

Żyrardowianka zakończyła rundę jesienną (w ostatniej kolejce ma termin wolny), ale jeszcze nie udaje się na urlopy. W ramach okresu roztrenowania nasz zespół zagra jeszcze trzy mecze sparingowe.

Ogromna frajda czeka naszych piłkarzy już w najbliższą środę, gdy zmierzą się w Warszawie z przygotowującą się do meczu z Lechią Gdańsk Legią. Trener Skorża nie będzie mógł skorzystać z kadrowiczów, ale pozostali gracze mają w sparingu wystąpić. Ciekawe jak skończy się ta konfrontacja. Mecz rozegrany zostanie na treningowym boisku przy ul. Łazienkowskiej 3, ale jak oficjalnie poinformował stołeczny klub, mecz odbędzie się bez udziału publiczności.

W sobotę żyrardowianie zagrają na wyjeździe z rezerwami Wisły Płock, a w środę (23 listopada) na własnym boisku podejmować będą Wulkana Zakrzew. Mecz rozegrany zostanie na stadionie przy ulicy Jodłowskiego około godziny 18.00.

Pożegnanie z własną publicznością

Piłkarze Żyrardowianki piłkarską jesień przy Piastowskiej pożegnali zwycięstwem 3:0 nad ligowym outsiderem - Naprzodem Zielonki. Do rozegrania w tym roku pozostał im tylko wyjazdowy mecz z Mazowszem Grójec.

Naprzód Zielonki zajmuje ostatnie miejsce w tabeli IV ligi, ale w Żyrardowie wcale tanio skóry nie sprzedał. W 12 minucie w dobrej sytuacji znalazł się Piotr Siwirski, ale przegrał pojedynek z bramkarzem Naprzodu. W rewanżu, w 20 minucie, błąd popełnił Paweł Małecki, który wypuścił piłkę z rąk, aż 3 zawodników gości mogło skierować ją do siatki, powstało ogromne zamieszanie, ale wyjaśniło się dlaczego zespół z Zielonek okupuje ostatnie miejsce w tabeli. Dwóch jego graczy miało problemy z trafieniem w piłkę, a jak trzeci wreszcie w nią trafił, to z kolei nie trafił w bramkę, choć ta praktycznie stała pusta.

W 30 minucie nie po raz pierwszy na lewej obronie przysnął Marcin Sosiński, któremu notorycznie urywał się korpulentny skrzydłowy gości, który wpadł w pole karne, mocno uderzył, ale na nasze szczęście piłka trafiła w zewnętrzną stronę poprzeczki.

W 43 minucie mocny strzał Marcina Dębowskiego w ładnym stylu odbił bramkarz przyjezdnych.

Ponieważ Żyrardowianka miała wyjątkowe problemy z grą ofensywną, bardzo rzadko dochodząc do sytuacji strzeleckich, w drugiej połowie problem ten postanowili rozwiązać obrońcy, a w zasadzie stoperzy.

W 53 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego obrońca Naprzodu niefortunnie przedłużył piłkę, a ta spadła pod nogi Tomasza Grzywny, który ładnym wolejem dał Żyrardowiance prowadzenie.

W 76 minucie, tym razem po wrzucie z autu, piłkę w polu karnym otrzymał Daniel Pruszkowski i zachował się niczym rasowy napastnik. Najpierw sprytnie zamarkował strzał, dzięki czemu obrońca pobiegł w sobie tylko wiadomym kierunku, a następnie sytuacyjnie uderzył z dużego palca, nie dając bramkarzowi najmniejszych szans na interwencję.

W 78 minucie sędzia wyrzucił z boiska po jednym z zawodników z każdej z drużyn. Spotkało to Mateusza Goliczewskiego, który zbyt nerwowo zareagował na brutalny faul rywala.

Wynik ustalił w 84 minucie Kamil Sowa, który doszedł do podania na wolne pole od Pawła Jakóbiaka, wpadł w pole karne i płaskim strzałem nie dał bramkarzowi szans.

Żyrardowianka zatem wygrała, ale po raz kolejny można użyć sloganu, że “wynik lepszy niż gra”. Los zatem oddaje podopiecznym Bogusława Oblewskiego to, co zabrał na początku rozgrywek, gdy zespół grał dobrze, a punktów z tego nie było. Trzy ostatnie zwycięstwa sprawiły, że Żyrardowianka awansowała na 7 miejsce w tabeli. W najbliższy piątek żyrardowianie zakończą piłkarską jesień wyjazdowym meczem z Mazowszem Grójec (11 listopada, godz. 13.00). Liga potrwa tydzień dłużej, ale nasz zespół w 17 kolejce pauzuje.

Żyrardowianka – Naprzód Zielonki 3:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Grzywna (53’), 2:0 Pruszkowski (76’), 3:0 Sowa (84’).

Żyrardowianka: Małecki – Sosiński, Grzywna, Pruszkowski, Błaszczyk, M. Jakóbiak (63’ Boniowski), Wójcik, P. Jakóbiak, Młynarski (58’ Sowa), Siwirski (80’ Majek), Dębowski (63’ Goliczewski).

Gładka wygrana piłkarzy

Piłkarze Żyrardowianki chyba wychodzą z dołka w jakim się znaleźli. W XIII kolejce IV ligi pokonali na wyjeździe Skrę Obory 4:1 po bramkach Piotra Siwirskiego, Pawła Jakóbiaka, Marcina Dębowskiego i Jana Boniowskiego.

Żyrardowianka w meczu ze Skrą była zespołem zdecydowanie lepszym i swoją przewagę udokumentowała w 15 minucie bramką Piotra Siwirskiego. Żyrardowianie posiadali zdecydowaną inicjatywę, jednak od czasu do czasu błędy obroby sprawiały, że słabo grający gospodarze również mieli swoje okazje. Zaraz po zmianie stron, gdy wydawało się, że Żyrardowianka w pełni kontroluje przebieg wydarzeń, dość niespodziewanie Skra doprowadziła do remisu.

Przełomowym momentem meczu była 57 minuta, gdy bramkarz Skry sfaulował przed polem karym Marcina Dębowskiego i zobaczył czerwoną kartkę, a Paweł Jakóbiak sprytnym strzałem z rzutu wolnego ponownie dał Żyrardowiance prowadzenie.

W 73 minucie Marcin Dębowski minął bramkarza (a w zasadzie obrońcę w bluzie bramkarza, bowiem po czerwonej kartce okazało się, że miejscowi nie mają rezerwowego golkipera i musiał zastąpić go zawodnik z pola) i strzałem do pustej bramki podwyższył na 3:1. W 80 minucie jego akcję skopiował Jan Boniowski, ustalając rezultat na 4:1.

W najbliższą sobotę Żyrardowianka podejmować będzie na własnym stadionie Naprzód Zielonki. Początek meczu o godzinie 13.00.

Wysoka wygrana piłkarzy

Piłkarze Żyrardowianki pokonując na własnym stadionie Podlasie Sokołów Podlaski 4:0 przełamali passę słabych wyników. Wygrana cieszy, ale gra znacznie mniej, nowiem Podlasie z całą pewnością nie zasłużyło na tak wysoką porażkę.

Żyrardowianka doskonale rozpoczęła spotkanie i po niespełna 17 minutach prowadziła 2:0 po golach Marcina Dębowskiego, który wykorzystał dobre podania najpierw Tomasza Młynarskiego, a następnie Pawła Jakóbiaka. To ustawiło przebieg meczu, Żyrardowianka mogła grać spokojniej, ale jeszcze przed przerwą nie ustrzegła się 2-3 błędów, po których ratować musiał ją Robert Stawiarski.

Drugą połowę z dużym impetem zaczęli goście, którzy od początku rzucili się na Żyrardowiankę i w 49 minucie mieli wymarzoną okazję do strzelenia bramki kontaktowej, bowiem Tomasz Grzywna zagrał piłkę ręką w polu karnym i sędzia podyktował rzut karny. Zawodnik Podlasia uderzył jednak w zewnętrzną część słupka i wynik nie uległ zmianie.

Podlasie nadal atakowało, jednak Żyrardowianka miała w tym meczu sporo szczęścia i Stawiarskiego w bramce, który poza jednym fatalnym wybiciem wprost pod nogi rywala, spisywał się bez zarzutu.

W 73 minucie mecz w zasadzie został rozstrzygnięty. Dębowski dopadł do piłki pod chorągiewką narożną, wycofał do wbiegającego w pole karne Piotra Siwirskiego, a ten strzałem w krótki róg podwyższył na 3:0. Wynik w 89 minucie ustalił Dębowski, który tym samym skompletował hat-tricka.

Znowu porażka piłkarzy

Kolejna ligowa porażka, tym razem w Iłży z tamtejszą Polonią, zepchnęła Żyrardowiankę na 10 pozycję w IV lidze i chyba już można powiedzieć, że w tym sezonie bardziej żyrardowian będzie interesował ogon ligowej tabeli niż jej czołówka.

Marnym pocieszeniem po porażce 0:1 w Iłży jest zwrot, który wielokrotnie już padał w kontekście wyników Żyrardowianki, że „nie byliśmy gorsi od rywala”. Po raz kolejny okazało się, że piłka nożna to nie łyżwiarstwo figurowe i tu punktów za „wrażenie artystyczne” się nie przyznaje. Polonia może była zespołem słabszym, ale w 82 minucie potrafiła wykorzystać swoją szansę i dziś cieszy się z 3 punktów. Pewnie już teraz, a za kilka dni to już na pewno, nikt w Iłży nie pamięta, że zwycięstwo było szczęśliwe.

Żyrardowianie wyraźnie znaleźli się w dołku, ale kalendarz wyjątkowo im sprzyja, by się z niego wydostać i rundę jesienną zakończyć przynajmniej z przyzwoitym dorobkiem punktowym. W najbliższą sobotę do Żyrardowa przyjedzie bowiem mające 6 punktów na koncie i zajmujące 15 miejsce w tabeli Podlasie Sokołów Podlaski, potem Żyrardowianka wyjeżdża na mecz z 14 w klasyfikacji Skrą Obory, a w XV serii spotkań na Piastowską zawita „czerwona latarnia” rozgrywek Naprzód Zielonki. Piłkarską jesień zamknie wyjazdowy mecz ze słabo w tym sezonie radzącym sobie Mazowszem Grójec. Jest więc realna szansa, by w końcówce podreperować mocno dorobek punktowy i nieco zamazać nie najlepsze wrażenie, jakie powstało do tej pory.

Tylko remis z Victorią

Piłkarze Żyrardowianki tylko zremisowali na własnym boisku z Victorią Sulejówek 1:1 i można już powiedzieć, że przeżywają kryzys formy. Bramkę dla naszego zespołu zdobył Paweł Jakóbiak z rzutu karnego.

Mecz z Victorią był kolejnym słabym występem Żyrardowianki, która od kilku meczów ma problemy nie tylko ze strzelaniem goli, ale i z wypracowywaniem sobie sytuacji. W meczu z ekipą z Sulejówka okazji bramkowych znowu było jak na lekarstwo, a wyrównującą bramkę Żyrardowianka zawdzięcza niefrasobliwości obrońcy, który sfaulował Piotra Siwirskiego.

W końcówce meczu więcej okazji mieli goście, którzy kilka razy poważnie zagrozili bramce Żyrardowianki, ale na szczęście trafili na dobrze dysponowanego Roberta Stawiarskiego.

W najbliższej kolejce podopieczni Bogusława Oblewskiego zmierzą się na wyjeździe z Polonią Iłża.

Zasłużona porażka piłkarzy

Piłkarze Żyrardowianki przegrali w Warszawie z tamtejszym Okęciem 1:2. Porażka jak najbardziej zasłużona, bowiem podpowieczni Bogusława Oblewskiego rozegrali najsłabszy mecz w sezonie.

Żyrardowianka na stadionie Okęcia zaprezentowała się bardzo słabo i gdyby nie rozregulowane celowniki gospodarzy, mogła ten mecz przergać znacznie wyżej. A zaczęło się, obiecująco bowiem w 20 minucie Paweł Jakóbiak pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką jednego z obrońców Okęcia.

Niestety jeszcze przed przerwą strzelec gola sprowokował karnego z którego padło wyrównanie. W drugiej połowie Żyrardowianka zupełnie oddała inicjatywę gospodarzom, którzy w 51 minucie wyszli na prowadzenie, a potem mieli jeszcze kilka wyśmienitych okazji, by je podwyższyć. Swoje szanse miała również Żyrardowianka, ale na wywiezienie choćby punktu ze stolicy w sobotę zwyczajnie nie zasłużyła.

W najbliższą sobotę Żyrardowianka na własnym boisku podejmować będzie Victorię Sulejówek. Początek meczu o godzinie 15.00. Wcześniej, bo w środę (5 października), żyrardowianie w ramach rozgrywek Pucharu Polski zmierzą się na wyjeździe z Orkanem Sochaczew (godz. 16.00).

Okęcie Warszawa – Żyrardowianka 2:1 (1:1)

Bramki: 0:1 P. Jakóbiak (20’ – karny), 1:1 Sieński (38’ - karny), 2:1 Sieński (51’).

Żyraredowianka: Małecki – Boniowski, P. Jakóbiak, Pruszkowski, Błaszczyk (18’ Majek), Siwirski, Wójcik, Sowa (75’ Młynarski), M. Jakóbiak, Dębowski (61’ Goliczewski), Jędrzejewski (70’ Kamiński).

FOTOGRAFIA ŚLUBNA ŻYRARDÓW

Hand-Dach z Pucharem Posłanki

Hand-Dach został zwycięzcą Piłkarskiego Turnieju Firm o Puchar Posłanki na Sejm Beaty Rusinowskiej.

W rywalizacji wzięło udział 7 zespołów, które zagrały systemem każdy z każdym. Hand-Dach odniósł 4 zwycięstwa i zanotował 2 remisy (w tym z najgroźniejszym rywalem – Sondką 1:1). Drugie miejsce wywalczył zespół Sondki (12 punktów), a na najniższym stopniu podium stanął Tarti (10 punktów).

Najlepszym strzelcem turnieju został Kamil Ciesielski (Hand-Dach) – 11 bramek. Najlepszym bramkarzem turnieju organizatorzy wybrali Pawła Marczaka (Sondka), a zawodnikiem Daniel Wierzbicki (TCL).

Nagrody zwycięzcom wręczali Posłanka na Sejm Beata Rusinowska i wiceprezydent Żyrardowa Grzegorz Obłękowski.

Końcowa tabela:

1.      Hand-Dach 14

2.      Sondka 12

3.      Tarti 10

4.      TCL 9

5.      El Kamino 8

6.      Maro 3

7.      Energetyka 1

Skład Hand-Dach-u: Wójcicki, K. Ciesielski, R. Ciesielski, Sankowski, Kapciak, Smółka, Chwedorczuk, Wrzesień, Radziszewski, Motyliński.

Skromna wygrana z UKS Łady

Po dwóch kolejnych porażkach piłkarze Żyrardowianki pokonali na własnym boisku UKS Łady 1:0 (0:0). Bramkę na wagę 3 punktów zdobył Daniel Jędrzejewski.

To nie był łatwy mecz dla Żyrardowianki, która musiała się pozbierać po dwóch przegranych meczach derbowych. Ponadto do zdyskwalifikowanego za czerwoną kartkę po meczu z Pogonią Roberta Stawiarskiego dołączyli Bartłomiej Koziarski i Paweł Jakóbiak, wyrzuceni z boiska w meczu z Mszczonowianką.

Początek potwierdził, że łatwo nie będzie. Gościom udało się przenieść ciężar gry na połowę Żyrardowianki, która miała problemy z konstruowaniem akcji. Generalnie w pierwszej połowie emocji było jak na lekarstwo, bramkarze praktycznie nie interweniowali, toteż wynik 0:0 po 45 minutach nie powinien dziwić.

Nieco więcej na boisku zaczęło się dziać w II połowie. Żyrardowianka zaczęła grać nieco szybciej i to od razu przełożyło się na obraz meczu. Podopieczni Bogusława Oblewskiego osiągnęli inicjatywę, choć ciężko powiedzieć, by zepchnęli gości do głębokiej defensywy. Losy meczu rozstrzygnęły się pomiędzy 58 a 59 minutą. Wówczas żyrardowianie wykonywali serię rzutów rożnych. Po jednym z nich piłka spadła pod nogi Marcina Dębowskiego, którzy uderzył mocno pod poprzeczkę, jednak bramkarz UKS zdołał wybić futbolówkę na kolejny rzut rożny. Przy kolejnej wrzutce Marcina Jakóbiaka, najsprytniej zachował się Daniel Jędrzejewski, który tylko przyłożył głowę przy bliższym słupku i piłka wpadła idealnie w długi róg bramki przyjezdnych.

Żyrardowianka wygrała z UKS Łady skromnie, ale zasłużenie i nadal znajduje się w dobrej sytuacji, by w drugiej części rundy ruszyć w pogoń za uciekającą czołówką. Ciekawostką jest fakt, że w przepołowionej właśnie rundzie nasz zespół grał już niemal ze wszystkimi zespołami czołówki (1, 2, 3, 4, 5, sam zajmuje aktualnie 6 pozycję, 7, 11 i 13). Teraz czeka Żyrardowiankę seria meczów z drużynami z dolnej połówki tabeli i jest szansa, by odrobić część poniesionych strat.

Żyrardowianka - UKS Łady 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Jędrzejewski (59’)

Żyrardowianka: Małecki – Młynarski (46’ Boniowski), Grzywna, Paruszkowski, Błaszczyk, Siwirski, Wójcik, Kamiński (46’Sowa), M. Jakóbiak, Dębowski (75’ Goliczewski), Jędrzejewski (83’ Majek).

Derby dla Mszczonowianki

W piłkarskich derbach powiatu lepsza okazała się Mszczonowianka 4:1. Szkoda jednak, że obok umiejętności piłkarskich o wyniku decydowały także względy pozasportowe, bowiem sędzia aż 3 zawodników (2 Żyrardowianki) wyrzucił z boiska, a kilku kolejnych napomniał żółtymi kartkami.

Piłkarze Mszczonowianki zachowali w tym meczu więcej zimnej krwi i to oni po końcowym gwizdku mogli cieszyć się z efektownej wygranej, Wpływ na nią miały zapewne czerwone kartki pokazane Pawłowi Jakóbiakowi i Bartłomiejowi Koziarskiemu (w drużynie Mszczonowianki boisko przedwcześnie musiał opóścić wychowanek żyrardowskiego klubu Łukasz Pakos), ale trzeba jednocześnie zaznaczyć, że decyzje sędziego były jak najbardziej słuszne, a zachowanie naszych zawodników wyjątkowo niesportowe. Honorową bramkę dla Żyrardowianki zdobył Mateusz Goliczewski, dla którego była to pierwsza bramka w sezonie.

W najbliższej kolejce Żyrardowianka zmierzy się na własnym boisku z UKS Łady. Spotkanie odbędzie się w sobotę (24 września) o godzinie 16.00.

Piłka nie jest sprawiedliwa

Pierwszą porażkę w tym sezonie na własnym boisku poniosła drużyna Żyrardowianki, przegrywając z Pogonią Grodzisk Mazowiecki 1:2. Porażkę pechową, bo nie dość, że w przekroju całego meczu żyrardowianie byli lepsi od rywali, to jeszcze decydującą bramkę stracili w ostatniej minucie doliczonego czasu gry.

Mecz zaczął się dla Żyrardowianki wyśmienicie, bowiem już w 5 minucie obrońca Pogoni naciskany przez Mateusza Goliczewskiego skierował piłkę do włanej bramki i było 1:0. Goście w 12 minucie mieli doskonałą sytuację do wyrównania w postaci rzutu karnego, ale świetną interwencją popisał się Robert Stawiarski. W 21 minucie Pogoń znowu otrzymała rzut karny i tym razem był to "prezent" od sędziego, bowiem Stawiarski z całą pewnością nie faulował napastnika z Grodziska, któremu należała się kartka, za aktorski upadek. Tym razem strzał z 11 metrów był skuteczny i na do przerwy był remis 1:1.

W drugiej połowie żyrardowianie zepchnęli gości do głębokiej defensywy i wydawało się, że bramka dla naszego zespołu jest kwestią czasu. Kilka razy obrońcom urywał się wprowadzony po przerwie Marcin Dębowski, ale za każdym razem przegrywał pojedynki z bramkarzem Pogoni.

Gdy dobiegała końca ostatnia minuta doliczonego czasu gry, goście wyprowadzili jedną z nielicznych w II połowie kontr, Tomasz Grzywna próbując ratować sytuację, nieprzepisowo powstrzymał zawodnika Pogoni przed polem karnym, za co słusznie zobaczył czerwony kartonik. Na domiar złego strzał z rzutu wolnego przeszedł pomiędzy nogami zawodników ustawionych w murze, zupełnie zaskakując Stawiarskiego i lądując w siatce. Po bramce sędzia już nawet nie wznowił zawodów.

Okazja do rehabilitacji Żyrardowiance nadarzy się już w środę, gdy w Mszczonowie zmierzy się w pojedynku derbowym z Mszczonowianką. Początek meczu o godzinie 16.30.

Przywieźli punkt z boiska lidera

Do soboty Żyrardowiankę można było uznać za drużynę własnego boiska – komplet zwycięstw u siebie i zero punktów na obcych obiektach. W VI kolejce żyrardowianie wywalczyli pierwszy wyjazdowy punkt, tym cenniejszy, że przywieziony terenu dotychczasowego lidera – Wulkana Zakrzew.

Suche statystyki meczów Żyrardowianki na wyjazdach mogły niepokoić, ale kto widział mecze z Pilicą Białobrzegi i Zniczem II Pruszków wiedział, że Żyrardowianka przegrała te mecze pechowo, na pewno nie będąc zespołem gorszym od rywali, do tego za każdym razem kończąc je w osłabieniu. Oczywistym wydawało się, że nieźle grający podopieczni Bogusława Oblewskiego kiedyś złą passę przełamią, ale zadanie było trudne, bo czekał ich mecz z liderującym Wulkanem Zakrzew, zespołem zbudowanym w oparciu w większości o graczy radomskich, który po piorunującym początku i wygraniu 4 kolejnych meczów, tydzień temu wrócił na tarczy z Grójca.

W pierwszej połowie meczu w Taczowie (tam swoje mecze rozgrywa Wulkan) gra toczyła się głównie w środku pola, było mnóstwo walki, ale bez złośliwości. Nie zauważać zdawał się tego sędzia, który od początku niemal każde przewinienie żyrardowian karał żółtą kartką, przez co po 20 minutach trzech naszych graczy miało na koncie “żółtko”. Podobne wybryki miejscowym uchodziły płazem. Sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo, ale pierwsze 45 minut ze wskazaniem na Żyrardowiankę, która kilka razy próbowała zaskoczyć gospodarzy strzałami z dystansu (m.in. Paweł Jakóbiak, Marcin Jakóbiak, Filip Kamiński). Wulkan do przerwy praktycznie nie istniał w ofensywie, praktycznie nie zmuszając Roberta Stawiarskiego do interwencji.

Drugą połowę również lepiej zaczęli gracze Żyrardowianki, którzy już na początku tej odsłony meczu kilka razy zapędzili się pod bramkę miejscowych, ale brakowało szczęścia i dokładności w wykończeniu akcji. Inicjatywa naszego zespołu utrzymywała się do około 60 minuty, wówczas z pierwszą groźną kontrą wyszli gracze Wulkana, zawodnik miejscowych uderzył zza “szesnastki”, piłka podbita o nogę naszego obrońcy była poza zasięgiem Stawiarskiego, ale na nasze szczęście piłka trafiła w poprzeczkę. Po tej akcji gospodarze wyraźnie dostali skrzydeł i na dobre 20 minut zepchnęli Żyrardowiankę do defensywy. Kilka razy pod naszą bramką naprawdę robiło się gorąco, jednak albo dopisywało nam szczęście (m.in. w 70 minucie gry Stawiarski tylko odprowadził piłkę wzorkiem, ale ta o centymetry minęła okienko jego bramki), albo na posterunku był nasz bramkarz (m.in. w 64 minucie gdy kapitalnie przeniósł piłkę nad poprzeczką po ładnym strzale zawodnika gospodarzy).

Dopiero około 80 minuty Żyrardowiance udało wrócić do równowagi, a gra znowu się wyrównała. W 93 minucie żyrardowianie mogli zadać decydujący cios. Marcin Dębowski odzyskał piłkę na 40 metrze, podał do Marcina Jakóbiaka, ten wpadł w pole karne i dośrodkował. Wbiegającemu w pole bramkowe Dębowskiemu zabrakło kilkudziesięciu centymetrów by sięgnąć piłkę i umieścić ją w siatce.

W sumie wynik remisowy nie krzywdzi żadnej ze stron, choć gospodarze wyraźnie nie byli zadowoleni po ostatnim gwizdku, bowiem stracili fotel lidera. Nowym przodownikiem została Pogoń Grodzisk Mazowiecki, którą Żyrardowianka podejmuje w najbliższą sobotę (godzina 16.00). Jeśli odbierze grodziszczanom punkty, może się zdarzyć, że środę (21 września) po raz trzeci z rzędu przyjdzie jej grać z liderem, bowiem tego dnia odbędą się derby powiatu z Mszczonowianką, która ma tyle samo punktów co Pogoń i ustępuje jej tylko gorszym bilansem bramek (w sobotę gra w Grójcu z Mazowszem).

Wulkan Zakrzew – Żyrardowianka 0:0

Żyrardowianka: Stawiarski – Boniowski (70’ Młynarski), Grzywna, Pruszkowski, Błaszczyk, Koziarski, Wójcik, Kamiński (70’ Sowa), M. Jakóbiak, P. Jakóbiak (76’ Siwirski), Jędrzejewski (62’ Dębowski).

Porażka i zwycięstwo Żyrardowianki

Początek sezonu w wykonaniu piłkarzy Żyrardowianki wygląda w ten sposób, że regularnie punktują na własnym stadionie i gubią punkty na wyjeździe. Nie inaczej było w ubiegłym tygodniu...

Meczu ze Zniczem II Pruszków żyrardowienie nie musieli przegrać, bowiem w przekroju całego spotkania byli zespołem lepszym, ale o stracie punktów zadecydowały indywidualne błędy bramkarza i obrońców oraz decyzja arbitra, który wyrzucił z boiska Daniela Pruszkowskiego (62').

Żyrardowianka w Pruszkowie zaczęła mecz bardzo obiecująco, jej akcje wyglądały efektownie, ale brakowało szczęścia pod bramką gospodarzy. Wydawało się jednak, że podopieczni Bogusława Oblewskiego w pełni kontrolują przebieg boiskowych wydarzeń, a bramka dla nich jest jedynie kwestią czasu. Tymczasem w 32 minucie po rzucie rożnym spóźniona interwencja Roberta Stawiarskiego sprawiła, że to Znicz II cieszył się z prowadzenia.

Na drugą połowę żyrardowianie wyszli nieco rozkojarzeni i już w 52 minucie przegrywali 0:2. Na domiar złego w 62 minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Daniel Pruszkowski i już w drugim wyjazdowym meczu w tym sezonie Żyrardowiance przyszło kończyć mecz w osłabieniu. Mimo to, ambitnie dążyli do zmiany rezultatu i 69 minucie ładnie rozegraną akcję skutecznie wykończył Bartłomiej Koziarski. Okazało się jednak, że to był jedynie gol honorowy, bowiem do końca wynik nie uległ już zmianie.

***

O ile nie idzie Żyrardowiance na wyjazdach, o tyle na własnym stadionie jest na razie niepokonana. W sobotę przy Piastowskiej poległ jeden z głównych kandydatów do awansu KS Janików Kozienice. Mecz zakończył się wygraną biało-zielonych 2:1, a bramki dla naszego zespołu zdobyli: Daniel Jędrzejewski (4') i Paweł Jakóbiak (78' - z karnego).

W najbliższej kolejce Żyrardowianka zmierzy się na wyjeździe z Wulkanem Zakrzew.

Szybka rehabilitacja piłarzy

Piłkarze Żyrardowianki szybko zrehabilitowali się za porażkę w Białobrzegach i w III kolejce IV ligi pokonali na własnym stadionie GLKS Nadarzyn 4:1 (3:1).

W barwach drużyny z Nadarzyna kibice mogli zobaczyć dwóch byłych graczy Żyrardowianki - Arkadiusza Świderskiego i Nigeryjczyka Herberta Adindu Orlando. Obaj należeli do wyróżniających się postaci w swojej drużynie, ale to było za mało tego dnia na podopiecznych Bogusława Oblewskiego.

Zaczęło się wprawdzie od niespodzianki, bowiem w 18 minucie praktycznie pierwszy strzał gości w światło bramki przyniósł im powodzenie, ale na odpowiedź Żyrardowianki kibice czekali tylko 4 minuty. Do remisu doprowadził Paweł Jakóbiak.

Kolejne bramki padły w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Najpierw P. Jakóbiak skutecznie wykonał rzut karny podyktowany za zagranie ręką jednego z graczy GLKS, a chwilę później kolejną bramkę do szatni zdobył Bartłomiej Koziarski. Do przerwy było więc 3:1.

W drugiej połowie Żyrardowianka miała dużą przewagę optyczną, jednak raziła nieskutecznością. Wyśmienitych sytuacji nie wykorzystali m.in. Marcin Dębowski i Damian Majek. Dopiero w doliczonym czasie gry ten ostatni przełamał strzelecką niemoc, dobijając piłkę po błędzie bramkarza i ustalając rezultat na 4:1.

W najbliższą środę o godzinie 15.00 Żyrardowianka zmierzy się na wyjeździe z rezerwami Znicza Pruszków, a w sobotę (3 września) o godzinie 17.00 na własnym stadionie podejmować będzie KS Janików-Kozienice.

Zabrakło dwóch minut
W drugiej kolejce rozgrywek IV ligi nasi piłkarze poznali smak porażki. Grającej przez niemal całą drugą połowę w osłabieniu Żyrardowiance zabrakło 2 minut by wywieźć punkt z boiska faworyzowanej Pilicy Białobrzegi.
Komplet punktów na początek
Udanie nowy sezon rozpoczęli piłkarze Żyrardowianki, którzy na inaugurację ligi pewnie pokonali KS Warka 2:0. Pewnie, nie znaczy łatwo, bowiem wynik rozstrzygnął się dopiero w drugiej połowie.
Pewna wygrana w ostatnim sparingu

Z trzech zaplanowanych na miniony tydzień sparingów odbył się tylko jeden z czwartoligowym WOY Bukowiec Opoczyński. Próba generalna przed sezonem wypadła obiecująco, Żyrardowianka wygrała 4:2, a gole dla pokonanych zdobył były król strzelców Ekstraklasy Grzegorz Piechna.

Pierwotnie żyrardowianie mieli rozegrać w minionym tygodniu aż 3 sparingi. Okazało się jednak, że z Hutnikiem Warszawa i Spartą Jazgarzew nie udało się dojść do porozumienia w sprawie miejsca rozegrania meczów, zatem próbą generalną przed ligą został mecz z grającym w IV lidze łódzkiej WOY Bukowiec Opoczyński. Goście w ubiegłym sezonie zajęli w lidze 3, a więc pierwsze nie premiowane awansem, miejsce. W przerwie letniej zespół wzmocnił były król strzelców Ekstraklasy Grzegorz Piechna, dla którego jest to powrót na stare śmieci, bowiem popularny “Kiełbasa” grał już w Bukowcu Opoczyńskim w sezonie 1998/98. W meczu z Żyrardowianką - mówiąc delikatnie - nie zachwycał, ale w drugiej połowie dwukrotnie znalazł się tam gdzie trzeba.

Wcześniej jednak koncertową połowę rozegrała Żyrardowianka, która mając w nogach obóz dochodzeniowy, miała zgodnie z dyspozycjami trenera Oblewskiego grać ekonomicznie, czekając na ruch ze strony rywali, a ponieważ ci okazali się dość niefrasobliwi w obronie, zostali przed przerwą dość dotkliwie skarceni.

W 17 minucie Paweł Jakóbiak wykorzystał błąd w ustawieniu obrońców, zagrał prostopadłą piłkę do Tomasza Młynarskiego, który strzałem w długi róg dał Żyrardowiance prowadzenie. Kluczem do zwycięstwa okazała się bardzo dobra współpraca naszych pomocników i napastników w środku pola, którzy dzięki umiejętnemu pressingowi potrafili szybko odebrać rywalom piłkę i wyprowadzać zabójcze kontrataki. Tak było w 24 minucie, gdy przejętą w środku pola piłkę Paweł Jakóbiak natychmiast zagrał na skrzydło do Marcina Jakóbiaka, a ten wyłożył ją Danielowi Jędrzejewskiemu, który trafił w zasadzie do pustej bramki.

W 35 minucie pressingiem błąd obrońcy wymusił Damian Majek, przytomnie odegrał do Daniela Jędrzejewskiemu, który po raz kolejny jedynie dopełnił formalności.

Dwie minuty później znowu w rolach głównych wystąpiła para naszych napastników. Bardzo pracowity Majek po raz kolejny odebrał piłkę jeszcze na połowie rywali, prostopadłym podaniem uruchomił Jędrzejewskiemu, który w dziecinny sposób ograł bramkarza i podwyższył rezultat na 4:0.

Po przerwie nie było już tak dobrze, ale to raczej było do przewidzenia. Trener Oblewski od początku miał obawy, czy jego gracze wytrzymają mecz fizycznie po prawie dwóch tygodniach obozu. W drugiej połowie warunki na murawie dyktowali przyjezdni, ale stać ich było tylko na dwa trafienia. Dwukrotnie w 68 i 72 minucie sprytem w naszym polu karnym wykazał się Piechna, pokonując Pawła Małeckiego.

Rozgrywki ligowe startują już w najbliższy weekend. Żyrardowianka na inaugurację podejmować będzie beniaminka IV ligi KS Warka. Początek meczu w sobotę o godzinie 17.00.

Żyrardowianka – WOY Bukowiec Opoczyński 4:2 (4:0)

Bramki: Jędrzejewski (x3), Młynarski – Piechna (x2)

Żyrardowianka: Stawiarski – Boniowski, Pruszkowski, Grzywna, Błaszczyk, Młynarski, Wójcik, P. Jakóbiak, M. Jakóbiak, Majek, Jędrzejewski. Rez. Małecki, Żaczek, Sosiński, Siwirski, Kamiński.

Ze zmiennym szczęściem

Dwa kolejne sparingi rozegrali w minionym tygodniu piłkarze Żyrardowianki. Można powiedzieć, że radzili sobie ze zmiennym szczęściem, bowiem najpierw przegrali w Warszawie z GKP Targówek 1:4, a następnie w Kutnie pokonali rezerwy tamtejszego MKS 7:2.

W meczu z GKP żyrardowianie już w 4 minucie objęli prowadzenie, po bardzo ładnej akcji Jana Boniowskiego wykończonej przez jednego z testowanych zawodników, ale z każdą minutą widać było, że zespoły są na nieco innym etapie przygotowań. Żyrardowianka jest właśnie w trakcie obozu dochodzeniowego podczas którego zawodnicy trenują dwa razy dziennie, natomiast drużyna GKP na obóz dopiero wyjeżdżała bezpośrednio po środowym meczu. Nic zatem dziwnego, że gospodarze lepiej operowali piłką, a przede wszystkim byli wyraźnie szybsi od naszych piłkarzy. W 15 minucie gospodarze ładnie rozklepali naszą obronę i było 1:1. Inicjatywa wciąż należała do GKP, ale to Żyrardowianka w 35 minucie powinna ponownie wyjść na prowadzenie. Świetnym uderzeniem z pierwszej piłki popisał się Goliczewski, piłka wylądowała w siatce, ale sędzia liniowy nie wiadomo czemu podniósł chorągiewkę sygnalizując spalonego.

W przerwie meczu trenerzy obu zespołów dokonali zmian i znacznie bardziej odbiło się to na grze biało-zielonych. W 55 minucie gospodarze objęli prowadzenie wykorzystując błąd naszych środkowych obrońców i bramkarza (strzał w krótki róg), a w 75 podwyższyli na 3:1 wykorzystując rzut karny podyktowany za faul Mateusza Żaczka. Wynik został ustalony w 85 minucie, w dość kuriozalnych okolicznościach, bowiem Żaczek próbując wybić piłkę z “szesnastki” nabił ją na nogę zawodnika Targówka i futbolówka wpadła do siatki obok zupełnie zaskoczonego Roberta Stawiarskiego. Zwycięstwo GKP zasłużone, ale stanowczo za wysokie, bowiem oprócz nieuznanej bramki Żyrardowiance jeszcze w kilku sytuacjach nie dopisało szczęście.

W Kutnie Żyrardowianka miała zmierzyć się z pierwszą drużyną MKS, tymczasem już na miejscu okazało się, że czeka ją mecz jedynie z rezerwami trzecioligowca.

Mecz nie miał historii, choć zaczęło się sensacyjnie, bo w 1 minucie niespodziewanie prowadzenie objęli gospodarze. Żyrardowianka jednak jeszcze przed przerwą objęła prowadzenie 4:1, a w 45 minucie strzał rozpaczy jednego z kutnian z prawie 40 metrów dał im gola na 4:2. Po przerwie przewaga podopiecznych Bogusława Oblewskiego była jeszcze większa i miejscowi mogą mówić o szczęściu, że skończyło się tylko 7:2 (3 bramki Goliczewskiego, 2 Majka, po jednej Pawła i Marcina Jakóbiaków), bo gdyby nasi gracze mieli lepiej nastawione celowniki, skończyłoby się dwucyfrówką. Pytanie czy takie mecze mają sens, pozostawiamy bez odpowiedzi...

W środę biało-zieloni zmierzyć się mają ze Spartą Jazgarzew, w piątek (prawdopodobnie) z Hutnikiem Warszawa, a w sobotę z WOY Bukowiec Opoczyński. Na razie nie wiadomo gdzie te spotkania zostaną rozegrane, bowiem na skutek ostatnich opadów, każdy z klubów obawia się o stan swojej murawy, a z drugiej strony wszyscy woleliby uniknąć gry na sztucznej nawierzchni. Dlatego ostateczne decyzje prawdopodobnie zapadać będą w ostatniej chwili.

GKP Targówek – Żyrardowianka 4:1 (1:1)

Bramka dla Żyrardowianki: Goliczewski.

Żyrardowianka: Stawiarski – Boniowski, Żaczek, Pruszkowski, Błaszczyk, Koziarski, Młynarski, P. Jakóbiak, M. Jakóbiak, Jędrzejewski, Goliczewski. Rez. Sosiński, Wołowik, Kieszek, Majek, Siwirski.

MKS II Kutno – Żyrardowianka 2:7 (2:4)

Bramki dla Żyrardowianki: Goliczewski 3, Majek 2, P. Jakóbiak, M. Jakóbiak.

Żyrardowianka: Stawiarski – Błaszczyk, Żaczek, Pruszkowski, Boniowski, M. Jakóbiak, zawodnik testowany, P. Jakóbiak, Koziarski, Goliczewski, Jędrzejewski. Rez. Małecki, Siwirski, Młynarski, Wójcik, Majek, Sosiński.

Zaczęli od dwóch zwycięstw

Od dwóch sparingowych zwycięstw zaczęli okres przygotowawczy piłkarze Żyrardowianki, którzy najpierw pokonali Znicz II Pruszków 5:2, a następnie Sorento Zadębie Skierniewice 4:2.

W pierwszym meczu sparingowym Żyrardowianka okazała się zdecydowanie lepsza od rezerw Znicza Pruszków. Już do przerwy po dwóch trafieniach Daniela Jędrzejewskiego i golu Dawida Suta żyrardowianie prowadzili 3:1, a co ciekawe bramkę dla Znicza II zdobył były gracz biało-zielonych Dawid Jankiewicz. Po przerwie do siatki rywali trafiali jeszcze Damian Majek i Paweł Jakóbiak i mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem Żyrardowianki 5:2. Ozdobą meczu był gol Jakóbiaka, który widząc, że bramkarz gości wyszedł na przedpole, popisał się kapitalnym lobem z ponad 40 metrów.

Znacznie bardziej wymagającym rywalem okazał się beniaminek łódzkiej IV ligi Sorento Zadębie Skierniewice. W 20 minucie ładną akcję braci Jakóbiaków precyzyjnym strzałem wykończył Daniel Jędrzejewski, a dwie minuty później Paweł Jakóbiak podwyższył na 2:0 strzałem z rzutu karnego podyktowanego za zagranie ręką. Sorento przed przerwą zmniejszyło rozmiary porażki po strzale z rzutu wolnego, a po zmianie stron dość niespodziewanie doprowadziło do remisu (62’). Cieszyło się z niego niespełna 180 sekund, bowiem w 65’ ponownie prowadzenie Żyrardowiance dał jeden z testowanych zawodników, a wynik na 4:2 w 76 minucie ustalił Paweł Jakóbiak, ponownie skutecznie egzekwując rzut karny (w stylu Antonina Panenki, którego starsi kibice zapewne doskonale pamiętają).

W najbliższą środę Żyrardowianka rozegra kolejny mecz sparingowy, a rywalem będzie beniaminek IV ligi GKP Targówek. Pierwotnie mecz miał zostać rozegrany w Korytowie, ale ostatecznie odbędzie się w Warszawie. W sobotę żyrardowianie pojadą do Kutna na mecz z tamtejszym MKS.

Bogusław Oblewski trenerem Żyrardowianki

Piłkarze Żyrardowianki rozpoczęli przygotowania do sezonu 2011/12 kilka dni później niż planowano, ale za to pod wodzą nowego szkoleniowca. Bogusław Oblewski na pierwszych zajęciach miał do dyspozycji kilkunastu graczy, w tym kilku juniorów z rocznika 1994.

Nowym trenerem biało-zielonych został Bogusław Oblewski, przed laty świetny zawodnik m.in. Legii Warszawa, Lecha Poznań, Lechii Gdańsk i Stomilu Olsztyn. Jako trener prowadził m.in. Stomil Olsztyn (był asystentem Bogusława Kaczmarka), Mlekovitę Wysokie Mazowieckie, Hutnika Warszawa, Mazowsze Grójec, Okęcie Warszawa, a ostatnio trzecioligowy Orkan Rumia.

Na pierwszych zajęciach trener Oblewski miał do dyspozycji tylko 15 graczy, bowiem część zawodników nie wróciła jeszcze z urlopów.

W sobotę żyrardowianie mieli rozegrać pierwszy sparing z RKS Ursus, jednak z winy stołecznego klubu nie doszedł do skutku. Kolejny planowany jest w najbliższą środę (około godz.18.00), gdy Żyrardowianka zmierzy się w Korytowie ze Zniczem II Pruszków.

 

Lista sparingów Żyrardowianki:

20 lipca: Żyrardowianka - Znicz II Pruszków (4 liga) – godz. 18 w Korytowie.

23 lipca: Żyrardowianka - Sorento Zadębie Skierniewice (4 liga, gr. łódzka) – godz. 11.00 w Korytowie.

27 lipca: Żyrardowianka - GKP Targówek Warszawa (4 liga) – w Korytowie

30 lipca: MKS Kutno - Żyrardowianka (3 liga) – w Kutnie.

03 sierpnia: Żyrardowianka - Sparta Jazgarzew (L.O)

06 sierpnia: Żyrardowianka - WOY Bukowiec Opoczyński(4 liga, gr. łódzka)

Remis na koniec sezonu

(20 czerwca) Piłkarze Żyrardowianki pożegnali się z kibicami, a przede wszystkim trenerem Sebastianem Gajewskim, który po sezonie kończy pracę z zespołem, remisem 1:1 ze Skrą Obory.

Od początku meczu Żyrardowianka przejęła inicjatywę, prowadziła grę, starała się konstruować atak pozycyjny, tymczasem jeden z nielicznych wypadów gości pod bramkę naszego zespołu przyniósł im prowadzenie. Słowa Tomasza Grzywny – “panowie, my gramy w piłkę, a oni bramkę strzelają”, doskonale podsumowują to co działo się na murawie. Żyrardowiance brakowało jakości w ofensywie, a i obronie przytrafiały się proste błędy, jak ten z 17 minucie, gdy niepilnowany zawodnik Skry strzałem z pierwszej piłki w krótki róg bramki pokonał Pawła Małeckiego.

Niespełna 3 minuty później Żyrardowianka powinna wyrównać. Bardzo przytomnie pod bramką rywali zachował się Damian Majek, który wyłożył piłkę jak na tacy Tomaszowi Młynarskiemu, ale ten z kilku metrów trafił w nogi bramkarza. Zrehabilitował się w 42 minucie, gdy pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Bartoszu Koziarskim. Do przerwy było więc 0:0.

W drugiej połowie Żyrardowianka osiągnęła jeszcze większą przewagę, ale przez pełne 45 minut biła głową w mur. Zadowoleni z remisu goście nawet nie próbowali udawać, że przyjechali do Żyrardowa po zwycięstwo. Cofnęli się całą drużyną na własną połowę, broniąc dostępu do własnej bramki. Żyrardowianie pomysłu na rozmontowanie skomasowanej defensywy nie mieli, próbowali kilku strzałów z dystansu (m.in. Tomasz Grzywna, Łukasz Pakos), często wrzucali piłkę w pole karne, ale zazwyczaj były to zagrania do nikogo. Najlepszą okazję miał w 65 minucie Marcin Jakóbiak, który dostał piłkę w polu karnym stojąc tyłem do bramki i sprytnie uderzył z półobrotu, jednak piłka zatrzymała się na słupku. Po końcowym gwizdku zadowoleni z remisu byli tylko goście.

Ostatecznie Żyrardowianka zakończyła sezon na 10 miejscu, które z pewnością jest poniżej oczekiwań i możliwości. Nasz zespół przede wszystkim nie potrafił wykorzystywać atutu własnego boiska, na którym doznał aż 7 porażek, przy zaledwie 3 na obcych stadionach. Zaledwie 20 wywalczonych oczek przed własną publicznością to jeden z najgorszych wyników w lidze i głównych powodów zajęcia dopiero 10 lokaty. Teraz drużynę czekają zmiany. Wiadomo już, że zmieni się trener, prawdopodobnie Żyrardowiankę opuści część zawodników, być może dołączy kilku nowych. Zapowiada się ciekawy i gorący lipiec.

Żyrardowianka – Skra Obory 1:1 (1:1)

Bramka dla Żyrardowianki: 1:1 Młynarski (42’ – karny)

Żyrardowianka: Małecki – Boniowski, Grzywna, Orlando, Sosiński (82’ Dębowski), M. Jakóbiak, Pakos, B. Koziarski, Młynarski, Majek (66’ Olejnik), Siwirski (66’ D. Koziarski)..

W Zwoleniu bez bramek

(13 czerwca) W przedostatniej kolejce IV ligi piłkarze Żyrardowianki bezbramkowo zremisowali w Zwoleniu z tamtejszą Zwolenianką.

Spotkanie w Zwoleniu należało do kategorii tych, które trzeba rozegrać, choć tak naprawdę ciśnienie było mniejsze niż w czasie sparingu. Gospodarze już przed meczem z Żyrardowianką wiedzieli, że żegnają się z IV ligą, nasz zespół mógł co najwyżej poprawić swoją pozycję w tabeli o jedno miejsce.

Pogodzeni ze spadkiem gospodarze skupili się na obronie. Żyrardowianka miała optyczną przewagę, ale długo nie potrafiła poważnie zagrozić bramce Zwolenianki. Dopiero w 30 minucie w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Daniel Jędrzejewski, ale uderzył zbyt lekko i golkiper zdołał odbić piłkę.

W drugiej połowie na boisku ponownie nie działo się wiele ciekawego. Warty odnotowania był jedynie strzał Kamila Mitrowskiego z 83 minucie, po którym piłka zatrzymała się na poprzeczce i mecz zakończył się wynikiem bezbramkowym.

Na kolejkę przed końcem sezonu w zasadzie pozostała jeszcze tylko jedna niewiadoma – kto zagra w barażu o utrzymanie. Obecnie miejsce barażowe (13.) zajmuje Okęcie Warszawa, które traci 3 punkty do Naprzodu Zielonki i ma lepszy bilans bezpośrednich spotkań. W tej sytuacji tylko zwycięstwo za tydzień w Grójcu, przy jednoczesnej porażce Naprzodu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, da “lotnikom” utrzymanie jednocześnie spychając do barażów zespół z Zielonek.

Awans do III ligi wywalczył Orzeł Wierzbica, który brakujący punkt wywalczył w spotkaniu z Naprzodem (1:1). Z ligą żegnają się Naprzód Skórzec, Sparta Jazgarzew i Zwolenianka.

W najbliższą sobotę, 18 czerwca, Żyrardowianka zakończy sezon meczem ze Skrą Obory na własnym boisku.

Zwolenianka – Żyrardowianka 0:0

Żyrardowianka: Małecki – Mitrowski, Grzywna, Orlando, Boniowski, Młynarski, Wójcik, Łukasiak (85’ D. Koziarski), B. Koziarki (71’ Sosiński), Jędrzejewski (60’ M. Jakóbiak), Majek (68’ Olejnik).

(6 czerwca) Piłkarze Żyrardowianki w XXVIII kolejce pokonali na własnym obiekcie Pilicę Białobrzegi 1:0. Bramkę na wagę 3 punktów w 13 minucie spotkania strzelił Tomasz Młynarski, przerywając jednocześnie gościom serię 10 meczów bez porażki.

Żyrardowianie udowodnili w meczu z Pilicą, że jak się chce to można. Zespół z Białobrzegów w przerwie zimowej przebudował skład i na wiosnę spisuje się rewelacyjnie. Gdyby pod uwagę wziąć jedynie mecze rundy rewanżowej zespół Arkadiusza Modrzejewskiego byłby zdecydowanym liderem z dużą przewagą nad resztą stawki. Żyrardowianka natomiast w ostatnim czasie wydawała się być w dużym kryzysie i wydawało się, że nasi gracze z utęsknieniem czekają na koniec sezonu.

Okazało się jednak, że w meczu z faworytem potrafili po raz kolejny wykrzesać z siebie pokłady energii i zagrali chyba najlepszy mecz w tej rundzie. Decydująca bramka padła w 13 minucie spotkania, gdy piłkę na prawym skrzydle dostał Tomasz Młynarski, sprytnym zwodem do środka zwiódł obrońcę, pierwszy strzał odbił bramkarz ale wobec dobitki był już bezradny.

Po przerwie wydawało się, że goście rzucą się do odrabiania strat, ale nic takiego nie nastąpiło. Żyrardowianka kontrolowała przebieg wydarzeń i gdyby celowniki naszych graczy były nieco lepiej wyregulowane wygrałaby znacznie wyżej. Świetnych okazji nie wykorzystali m.in. Daniel Jędrzejewski, Damian Majek i Marcin Jakóbiak, a potężną bombę Tomasza Grzywny z ponad 30 metrów z dużym trudem obronił bramkarz Pilicy.

Warto wspomnieć, że na skutek kłopotów kadrowych trener Sebastian Gajewski miał bardzo ograniczone pole manewru. Mimo to nie bał się sięgnąć po juniorów, dzięki czemu debiuty w tak trudnym meczu zaliczyli 17-latkowie Damian Koziarski i Łukasz Olejnik.

W najbliższej kolejce Żyrardowianka zmierzy się na wyjeździe ze Zwolenianką Zwoleń. Mecz zapowiada się niezwykle ciężko, bowiem zwolenianie mają jeszcze teoretyczne szanse na utrzymanie i walczyć będą jak o życie. Początek spotkania w sobotę 11 czerwca o godzinie 17.00.

Żyrardowianka – Pilica Białobrzegi  1:0 (1:0)

Bramka: 1:0 Młynarski (13’)

Żyrardowianka: Młynarski – Boniowski, P. Jakóbiak, Grzywna, Mitrowski, M. Jakóbiak, Wójcik, Łukasiak, Młynarski, Majek, Jędrzejewski. Rez. Pakos, Olejnik, Koziarski.

Remis w Jazgarzewie
(30 maja) Piłkarze Żyrardowianki zremisowali na wyjeździe 1:1 z broniącą się przed spadkiem Spartą Jazgarzew. Bramkę na wagę punktu zdobył Piotr Siwirski.
Trzecia porażka z rzędu
(23 maja) Tak złej passy piłkarze Żyrardowianki jeszcze w tym sezonie nie mieli. Porażka z Pogonią Grodzisk Mazowiecki była ich trzecią z rzędu.
Porażka z Naprzodem Zielonki
(15 maja) Piłkarze Żyrardowianki przegrali na własnym boisku z broniącym się przed spadkiem Naprzodem Zielonki 0:1. Przez ostatnie pół godziny nasz zespół musiał grać w osłabieniu.
Derby na remis
(9 maja) Czwartoligowe derby powiatu żyrardowskiego pomiędzy Mszczonowianką a Żyrardowianką nie przyniosły bramek, ale dostarczyły kibicom sporo emocji. Sędzia nie uznał dwóch bramek, a jedną uznał, by później się z tej decyzji wycofać.
Wygrana z outsiderem
(1 maja) Piłkarze Żyrardowianki nie mieli problemów z pokonaniem najsłabszego w lidze Naprzodu Skórzec 3:0, choć gdyby mieli lepiej nastawione celowniki wynik mógłby być bliski dwucyfrowemu.
Podział punktów w Iłży
(24 kwietnia) Piłkarze Żyrardowianki zremisowali na wyjeździe z Polonią Iłża 1:1, choć w przekroju całego spotkania wydaje się, że byli bliżsi zwycięstwa niż gospodarze.
Z Raszyna na tarczy

(17 marca) Piłkarze Żyrardowianki doznali kolejnej porażki w rozgrywkach IV ligi. Podopieczni Sebastiana Gajewskiego przegrali w Raszynie z UKS Łady 0:1.

Jedyna bramka meczu padła w doliczonym czasie gry pierwszej połowy i ponownie można zapisać ją na konto naszych obrońców, którzy zaspali przy rzucie wolnym wykonywanym przez gospodarzy. Żyrardowianka w całym meczu stworzyła sobie dwie dobre okazje do strzelenia gola, jednak w 30 minucie Tomasz Młynarski przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem UKS, a w 80 minucie po dośrodkowaniu Pawła Jakóbiaka z rzutu wolnego w dogodnej sytuacji znalazł się Daniel Jędrzejewski, ale jego strzał głową był minimalnie niecelny.

W następnej kolejce Żyrardowianka zmierzy się na wyjeździe z Polonią Iłża (piątek, 22 kwietnia, godz. 14.30).

UKS Łady - Żyrardowianka 1:0 (1:0)

Żyrardowianka: Małecki - Pakos, Grzywna, Orlando, Mitrowski, M. Jakóbiak, Wójcik, P. Jakóbiak, Łukasiak (80' Majek), Młynarski (60' Boniowski), Dębowski (35' Jędrzejewski).

Znicz II zweryfikował formę Żyrardowianki
(11 kwietnia) Po remisie na boisku wicelidera IV ligi wydawało się, że forma piłkarzy Żyrardowianki powoli zwyżkuje. Niestety w minioną sobotę zweryfikował ją broniący się przed spadkiem Znicz II Pruszków.
Remis z wiceliderem
(4 marca) Piłkarze Żyrardowianki wreszcie rozegrali najlepszy mecz wiosną i zremisowali na wyjeździe z wiceliderem IV ligi Mazowszem Grójec. Bramki dla naszego zespołu zdobyli Paweł Jakóbiak i Tomasz Młynarski.
Szczęśliwe zwycięstwo pikarzy Żyrardowianki

(29 marca) Piłkarze Żyrardowianki pokonali Okęcie Warszawa 1:0, ale wynik śmiało można określić jako szczęśliwy nie tylko dlatego, że bramka padła w doliczonym czasie gry.

Żyrardowianka w meczu z Okęciem potwierdziła, że nie jest jeszcze w optymalnej formie. Podobnie jak przed tygodniem w meczu z KS Janików-Kozienice, nasz zespół zupełnie oddał rywalom środek pola, przez co miał poważne problemy z konstruowaniem akcji ofensywnych. W środku pola ciężko było doliczyć się 2-3 celnych podań naszych zawodników, którzy zbyt szybko pozbywali się piłki, do tego większość podań trafiała do rywali. To powodowało sporo nerwowości w naszej drużynie i przynajmniej do przerwy, zdecydowanie lepsze wrażenie sprawiali goście z Warszawy, którzy przecież bronią się przed spadkiem do okręgówki. To oni potrafili dłużej utrzymać się przy piłce, a przede wszystkim w przeciwieństwie do naszego zespołu, umieli wyjść z akcją ofensywną większą liczbą zawodników, kilka razy poważnie zagrażając naszej bramce. Do przerwy było jednak 0:0.

Zmiany dokonane w przerwie przez Sebastiana Gajewskiego w przerwie przyniosły oczekiwany skutek, bowiem początek II połowy, to najlepszy okres gry naszego zespołu. Żyrardowianka zepchnęła Okęcie do głębokiej defensywy i już do 55 minuty mogła prowadzić przynajmniej 4:0 - strzał Łukasza Pakosa na linii bramkowej zatrzymał bramkarz, Marcin Dębowski najpierw strzelił prosto w bramkarza, a za drugim razem trafił do siatki, jednak sędzia dopatrzył się faulu Jana Boniowskiego na bramkarzu, w końcu Paweł Jakóbiak znalazł się kilka metrów od bramki, ale fatalnie przestrzelił.

Po godzinie gra znowu się wyrównała, a z czasem coraz groźniejsi byli przyjezdni. W 68 minucie zawodnik Okęcia próbował zaskoczyć Małeckiego lobem z ponad 30 metrów, jednak nasz bramkarz był na posterunku i końcami palców wybił piłkę na rzut rożny. Dwie minuty później to Żyrardowianka atakowała, strzał Łukasz Pakosa został zablokowany i z tego goście wyprowadzili kontrę, po której znowu nasz zespół musiał ratować Małecki. Nasz bramkarz największe brawa zebrał w 84 minucie. Wówczas po dośrodkowaniu z prawej strony zawodnik Okęcia pięknie uderzył głową, wydawało się, że piłka nieuchronnie zmierza do naszej bramki, tymczasem Małecki popisał się niesamowitą interwencją z najwyższym trudem wybijając piłkę niemal z samego okienka bramki.

Wreszcie nadeszła 93 minuta, wówczas piłkę przed polem karnym dostał wprowadzony w końcówce Bartosz Koziarski, przełożył ją na mocniejszą lewą nogę i strzałem przy słupku dał Żyrardowiance upragnione zwycięstwo. 

W następnej kolejce Żyrardowianka zmierzy się na wyjeździe z wiceliderem IV ligi. Mazowszem Grójec. Jesienią było 1:0 dla grójczan, którzy wiosnę zaczęli od remisu w Grodzisku Mazowieckim i zwycięstwa w Pruszkowie. Początek meczu w niedzielę, 3 kwietnia, o godzinie 13.00.

Żyrardowianka – Okęcie Warszawa 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Koziarski (90’+3)

Żyrardowianka: Małecki – Pakos, Żaczek, Grzywna, Sosiński, Boniowski, Wójcik (46’ Mitrowski), Łukasiak (75’ Siwirski), P. Jakóbiak, Młynarski (85’ Koziarski), Jędrzejewski (46’ Dębowski).

Porażka na inaugurację wiosny
(21 marca) Od wyjazdowej porażki 0:2 z KS Janików-Kozienice rozpoczęli piłkarską wiosnę futboliści Żyrardowianki.
Wysoka wygrana na koniec
(13 marca) W ostatnim meczu sparingowym piłkarze Żyrardowianki pokonali na wyjeździe grającą w skierniewickiej A-klasie Pogoń Bełchów 8:0 (2:0). Świetne zawody rozegrał niespełna 17-letni Damian Majek - strzelec 4 bramek.
Sondka wygrała Turniej Firm
(7 marca) Sondka wygrała Turniej Halowej Piłki Nożnej o Puchar Prezydenta Żyrardowa. Drugie miejsce wywalczył Elkamino Dom, a trzecie Hand Dach.
Pierwsza wygrana piłkarzy
(28 lutego) Pierwsze tegoroczne zwycięstwo zanotowali piłkarze Żyrardowianki, którzy w rozegranym w sobotę sparingu pokonali Unię Skierniewice 4:1.
Zabrakło 5 minut
(20 lutego) Piłkarze Żyrardowianki doznali kolejnej sparingowej porażki, tym razem z Pogonią Grodzisk Mazowiecki 1:2, ale zaprezentowali się znacznie lepiej niż w poprzednich meczach.

Bez zwycięstwa w sparingach
(13 lutego) Do rozpoczęcia rundy rewanżowej IV ligi piłkarskiej pozostał ponad miesiąc, zatem piłkarze Żyrardowianki rozgrywają serię sparingów. Na razie wyniki nie są najlepsze, ale akurat na tym etapie przygotowań są one jeszcze sprawą drugorzędną.
Porażka i remis piłkarzy
(6 lutego) Dwa sparingi rozegrali piłkarze Żyrardowianki w minioną sobotę. W pierwszym przegrali z czwartoligowym Bugiem Wyszków 1:3 (1:1), w drugim zremisowali 1:1 (1:1) z wiceliderem III ligi MKS Kutno.
Sondka obroniła tytuł
(31 stycznia) Drużyna Sondki po raz drugi z rzędu wygrała rozgrywki halowej piłki nożnej. Podobnie jak przed rokiem drugie miejsce zajął Inter Tap, a na najniższym stopniu podium rzutem na taśmę zmieściła się ekipa Tarti.
(13 grudnia) Przez cały weekend hala sportowa przy ulicy Jodłowskiego opanowana była przez młodych piłkarzy biorących udział w Ogólnopolskich Halowych Turniejach Piłki Nożnej Żaków i Młodzików o Puchar Prezydenta Żyrardowa. Świetnie spisała sie drużyna Żaków Akademii Piłkarskiej OSiR Żyrardów, która zajęła III miejsce, choć jako jedyna nie doznała porażki.
Weekend pod znakiem piłkarskich emocji

W najbliższy weekend (11-12 grudnia) w hali przy ulicy Jodłowskiego 25/27 rozegrane zostaną Ogólnopolskie Halowe Turnieje Piłki Nożnej o Puchar Prezydenta Miasta Żyrardowa dla chłopców z roczników 1999 (sobota) i 1998 (niedziela) z udziałem czołowych zespołów w Polsce, m.in. KP Legia Warszawa, Widzewa Łódź, Lecha Poznań, Jagiellonii Białystok, ŁKS Łódź, Polonii Warszawa i Śląska Wrocław.

Jak zremisować wygrany mecz?
(15 listopada) Piłkarze Żyrardowianki mieli wyśmienitą okazję, by udanie zakończyć rundę jesienną IV ligi. Po 20 minutach meczu w Oborach prowadzili z miejscową Skrą 3:0, a mimo to musieli się z rywalem podzielić punktami.
Efektowna wygrana mimo nieskuteczności
(7 listopada) W ostatnim meczu przed własną publicznością w tym roku piłkarze Żyrardowianki pokonali Zwoleniankę Zwoleń 3:0. Zwycięstwo okazałe, ale gdyby żyrardowianie wykorzystali chociaż połowę doskonałych sytuacji, mogliby pobić swój strzelecki rekord (7:1 z Naprzodem Zielonki).
Niedosyt po remisie w Białobrzegach
(31 października) W 13 serii spotkań IV ligi Żyrardowianka choć dwukrotnie obejmowała prowadzenie w meczu z Pilicą Białobrzegi ostatecznie tylko zremisowała 2:2. Groźnie wyglądającej kontuzji doznał w tym spotkaniu Tomasz Grzywna.
Żyrardowianka wygrywa, ale nie zachwyca
(24 października) Piłkarze Żyrardowianki pokonali na własnym stadionie ostatnią w tabeli Spartę Jazgarzew 2:0, ale mówiąc delikatnie - swoją postawą kibiców nie zachwycili.
W Grodzisku bez bramek
(17 października) Piłkarze Żyrardowianki zremisowali wyjazdowy mecz z Pogonią Grodzisk Mazowiecki 0:0. Spotkanie było niezwykle wyrównane, choć obie ekipy miały okazje, by rozstrzygnąć je na swoją korzyść.
Żyrardowianka poległa w końcówce
(10 października) Żyrardowianka była bardzo bliska odebrania pierwszych punktów liderowi z Wierzbicy. W końcówce Orzeł pokazał jednak, że seria 10 kolejnych zwycięstw to nie przypadek, wygrał 3:1 i umocnił się na prowadzeniu w IV lidze.
Żyrardowianka gromi w Zielonkach
(3 października) Żyrardowianka pokonała na wyjeździe Naprzód Zielonki aż 7:1 i nadal pozostaje jedną z dwóch ekip w lidze, które nie straciły punktów na obcych boiskach. Drugą jest Orzeł Wierzbica z którym nasz zespół zmierzy się w najbliższą sobotę o godzinie 15.00.
Derby powiatu dla Żyrardowianki
(26 września) Z punktu widzenia kibica Żyrardowianki trudno było sobie wyobrazić lepszy moment na przełamanie złej passy. W emocjonujących derbach powiatu żyrardowskiego Żyrardowianka pokonała Mszczonowiankę 2:1, odnosząc pierwsze zwycięstwo w sezonie przed własną publicznością.
Teraz czas na Mszczonowiankę
(20 września) Piłkarze Żyrardowianki kontynuują niezwykłą serię - na własnym stadionie doznali trzech kolejnych porażek, za to z wyjazdów przywieźli trzecie kolejne zwycięstwo. W niedzielę w Skórzcu nie dali szans tamtejszemu Naprzodowi.
Kolejna porażka piłkarzy
(16 września) Trzeciej kolejnej porażki na własnym stadionie doznali piłkarze Żyrardowianki. Tym razem komplet punktów z Żyrardowa wywiozła Polonia Iłża.


Wciąż bez wygranej na własnym stadionie
(11 września) Piłkarze Żyrardowianki przegrali na własnym stadionie z UKS Łady 1:3 i była to ich druga z rzędu przegrana przed własną publicznością.

Zwycięstwo w doliczonym czasie gry
(5 września) Niezwykłych emocji dostarczyły kibicom zespoły Znicza II Pruszków i Żyrardowianki. Było wszystko - dużo bramek, ostra walka, mnóstwo emocji, rozstrzygnięcie w doliczonym czasie gry i przede wszystkim "happy end" dla Żyrardowianki.
Zapłacili frycowe
(29 sierpnia) Pierwszej porażki w sezonie doznali piłkarze Żyrardowianki. Podopieczni Sebastiana Gajewskiego w 3 kolejce IV ligi ulegli na własnym stadionie Mazowszu Grójec 0:1.

Wyjazdowe zwycięstwo piłkarzy
(22 sierpnia) Piłkarze Żyrardowianki pokonali na wyjeździe Okęcie Warszawa 3:1. Bohaterem meczu został Paweł Jakóbiak, który skompletował klasycznego hat-tricka.
Zabrakło 10 minut
(16 sierpnia) W pierwszym meczu sezonu piłkarze Żyrardowianki zremisowali na własnym boisku z KS Kozienice-Janików 1:1. Do pełni szczęścia naszemu zespołowi zabrakło 10 minut.
W sobotę rusza IV liga
(9 sierpnia) Piłkarze Żyrardowianki wyjazdowym zwycięstwem 2:1 nad Lechią Tomaszów Mazowiecki zakończyli serię przedsezonowych sparingów. W najbliższą sobotę o godzinie 17.00 żyrardowianie zainaugurują rozgrywki IV ligi meczem z KS Janków-Kozienice.
Wysokie zwycięstwo ze Zniczem II
(3 sierpnia) W przedostatnim letnim sparingu piłkarze Żyrardowianki pokonali w Pruszkowie rezerwy tamtejszego Znicza 3:0.
Dwa zwycięstwa i remis w sparingach
(26 lipca) Pracowity tydzień mają za sobą piłkarze Żyrardowianki, którzy rozegrali trzy mecze sparingowe, pokonując w nich Pogoń Grodzisk Mazowiecki 2:1, Zjednoczonych Stryków 4:2 i bezbramkowo remisując z drugoligowym Pelikanem Łowicz.


Wysoka wygrana w kolejnym sparingu
(18 lipca) W drugim letnim sparingu Żyrardowianka pewnie pokonała na wyjeździe spadkowicza z IV ligi KS Warka 6:1. W naszym zespole wystąpiło 7 testowanych graczy z których przynajmniej 3 ma szansę na grę w Żyrardowiance.
Piłkarze wznowili treningi
(15 lipca) Piłkarze Żyrardowianki rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu. W pierwszym letnim sparingu pokonali na wyjeździe spadkowicza z II ligi Sokoła Aleksandrów Łódzki 2:0.
Porażka bez konsekwencji
(14 czerwca) W ostatniej kolejce sezonu 2009/10 piłkarze Żyrardowianki doznali porażki ze Zniczem II Pruszków, ale nie miała ona znaczenia dla końcowego układu tabeli.
Żyrardowianka w IV lidze!!!
(6 czerwca) Żyrardowianka pewnie pokonała na własnym stadionie CWKS Legia Warszawa 3:0 i na kolejkę przed końcem sezonu zapewniła sobie bezpośredni awans do IV ligi.
Wygrana w Teresinie - o punkt od awansu
(30 maja) Jeszcze tylko punktu brakuje Żyrardowiance do upragnionego awansu do IV ligi. W XXVIII serii spotkań żyrardowianie pokonali na wyjeździe KS Teresin 2:0.



Bramki "stadiony świata"
(26 maja) Żyrardowianka pokonała na własnym boisku KS Łomianki 4:0, a kibice zobaczyli 3 bramki, które mogłyby być ozdobą każdego meczu ekstraklasy i nie tylko.
Kolejny krok w kierunku IV ligi
(23 maja) Żyrardowianka pokonała na wyjeździe jednego z outsiderów Ligi Okręgowej Gwardię Warszawa 2:0 (1:0) i na cztery kolejki przed zakończeniem sezonu jest naprawdę blisko upragnionego awansu do IV ligi.
Arcyważna wygrana z Orkanem
(17 maja) Żyrardowianka w kolejnym meczu na szczycie Ligi Okręgowej pokonała Orkana Sochaczew 4:2, praktycznie eliminując go z walki o bezpośredni awans do IV ligi. W wyścigu tym, oprócz naszej ekipy, liczą się jeszcze tylko piłkarze KS Raszyn i Znicza II Pruszków.
Szczęście było blisko
(13 maja) Sekund zabrakło Żyrardowiance, by wykonać milowy krok w kierunku awansu do IV ligi. Podopieczni Sebastiana Gajewskiego prowadzili z KS Raszyn 1:0 i dali sobie strzelić wyrównującą bramkę w 5 minucie doliczonego czasu gry.
Ważne zwycięstwo w Milanówku
(8 maja) Piłkarze Żyrardowianki pokonali na wyjeździe Milan Milanówek 2:0 i wciąż prowadzą w tabeli Ligi Okręgowej. Teraz czeka ich jednak niezwykle ciężki tydzień w którym zmierzą się z wiceliderem oraz trzecią drużyną w tabeli.
Żyrardowianka ucieka rywalom
(3 maja) Piłkarze Żyrardowianki pokonali na własnym stadionie Naprzód Brwinów 2:0 i dzięki korzystnym rezultatom na innych obiektach ponownie uciekają najgroźniejszym rywalom.
Powrót na fotel lidera
(29 kwietnia) Tylko 4 dni trwał rozbrat Żyrardowianki z fotelem lidera Ligi Okręgowej. Po zwycięstwie 4:0 nad LKS Chlebnia i jednoczesnym remisie Orkanu Sochaczew z KS II Piaseczno podopieczni Sebastiana Gajewskiego ponownie objęli prowadzenie w tabeli.
Żyrardowianka straciła fotel lidera
(25 kwietnia) Wydawało się, że piłkarze Żyrardowianki pewnie zmierzają w kierunku IV ligi, tymczasem dwie kolejne porażki nie tylko pozbawiły biało-zielonych liderowania w "okręgówce", ale sprawiły także, że za ich plecami zaczyna się robić ciasno.
Sensacyjna porażka Żyrardowianki
(25 kwietnia) W zaległym meczu XVII kolejki Ligi Okręgowej piłkarze Żyrardowianki przegrali na wyjeździe z Laurą Chylice 2:3.


Trzecia wiosenna wygrana piłkarzy
(8 kwietnia) Piłkarze Żyrardowianki odnieśli trzecie w rundzie wiosennej zwycięstwo i utrzymali prowadzenie w Lidze Okręgowej. Zespół Sebastiana Gajewskiego pokonał na własnym stadionie Świt Warszawa 3:0.
Zwycięska inauguracja wiosny
(29 marca) Piłkarze Żyrardowianki od zwycięstwa 2:0 nad KS II Piaseczno rozpoczęli rozgrywki rundy wiosennej Ligi Okręgowej.



Kolejny mecz piłkarzy przełożony
(22 marca) Piłkarze Żyrardowianki wciąż nie wznowili rozgrywek ligowych. Sobotni mecz z Laurą Chylice został przełożony na prośbę rywali i na inaugurację trzeba poczekać do najbliższej soboty (27 marca).


Żyrardowianka pokonała Mazovię
(15 marca) Ponieważ pierwsza wiosenna kolejka Ligi Okręgowej została przeniesiona piłkarze Żyrardowianki rozegrali kolejny mecz sparingowy. Próba generalna przed ligą wypadła okazale, bowiem biało-zieloni pokonali Mazovię Rawa Mazowiecka 6:1.


Wysoka wygrana w ostatnim sparingu
(7 marca) W ostatnim meczu sparingowym piłkarze Żyrardowianki wysoko pokonali drugą drużynę Piasta Piastów 7:1.


Ostatni sparing piłkarzy
W sobotę, 6 marca, piłkarze Żyrardowianki zmierzą się w meczu sparingowym z Piastem Piastów. Spotkanie rozegrane zostanie na stadionie przy ulicy Jodłowskiego o godzinie 18.00.
Zwycięstwo i porażka z III-ligowcami
(1 marca) Dwa kolejne sparingi z trzecioligowcami mają za sobą piłkarze Żyrardowianki, którzy najpierw pokonali MKS Kutno 4:1, a następnie przegrali 1:2 z Pogonią Siedlce.



Porażka w meczu dwóch liderów
Piłkarze Żyrardowianki w meczu dwóch liderów "okręgówek" przegrali z Lechią Tomaszów Mazowiecki 0:1. Była to druga porażka biało-zielonych z tym rywalem w ostatnim czasie, bowiem w meczu rozegranym po zakończeniu rundy jesiennej tomaszowianie wygrali 4:1.


Trofeum zostało w Żyrardowie
I Samorządowy Turniej Halowej Piłki Nożnej wygrał zespół Samorządowców Żyrardowa, który w finale dopiero po serii rzutów karnych pokonał faworyzowaną ekipę z Legionowa.
Dwie porażki z czwartoligowcami
Po serii zwycięstw piłkarzy Żyrardowianki w meczach sparingowych w minionym tygodniu przyszły dwie porażki. Najpierw lepsza od podopiecznych Sebastiana Gajewskiego okazała się Broń Radom, następnie SAS Skierniewice.
Halowy Turniej Firm - 21 lutego
Ośrodek Sportu i Rekreacji zaprasza na Halowy Turniej Piłki Nożnej Firm o Puchar Prezydenta Miasta Żyrardowa, który rozegrany zostanie 21 lutego 2010 roku.
Efektowna wygrana Żyrardowianki
W kolejnym meczu sparingowym piłkarze Żyrardowianki pokonali czwartoligową Przyszłość Włochy 5:1. Wynik mógł być znacznie okazalszy, ale najsłabszym elementem w grze naszego zespołu była skuteczność.

Żyrardowianka lepsza w starciu z czwartoligowcem
W drugim tegorocznym sparingu piłkarze Żyrardowianki pokonali występującą w IV lidze Pogoń Grodzisk Mazowiecki 2:0. Gole dla biało-zielonych zdobyli Paweł Jakóbiak i Daniel Jędrzejewski, którzy występowali jeszcze w klubie z Grodziska.
Udany finisz "Sondki"
"Sondka" została zwycięzcą tegorocznej edycji halowej ligi piłki nożnej dystansując dosłownie rzutem na taśmę Inter-Tap, który prowadził od początku rozgrywek do... przedostatniego meczu.

Sparingi Żyrardowianki
W najbliższą środę, 27 stycznia, piłkarze Żyrardowianki rozegrają drugi tej zimy, ale pierwszy przed własną publicznością mecz sparingowy. Spotkanie z IV-ligową Pogonią Grodzisk Mazowiecki rozegrane zostanie o godzinie 18.00 na stadionie przy ulicy Jodłowskiego.
W niedzielę finał "halówki"
W najbliższą niedzielę, 24 stycznia, odbędzie się V - finałowy turniej tegorocznej edycji "halówki". O godzinie 9.30 rozgrywki rozpocznie grupa A (Inter-Tap, Ruch Żyrardów, OSiR, Amator Żyrardów, Wrzos Międzyborów i Lokomotiff), natomiast grupa B (Sondka, Beniaminek, Giszcz-Bud, TCL, Ruukki, Cabo Verde) rywalizację rozpocznie o godzinie 12.30.
Porażka w pierwszym sparingu
Piłkarze Żyrardowianki w pierwszym tegorocznym sparingu przegrali z drużyną juniorów Polonii Warszawa 1:2. Pierwszego gola dla naszego zespołu w 2010 roku zdobył Marcin Dębowski.
W środę pierwszy sparing piłkarzy
Piłkarze Żyrardowianki mają za sobą pierwszy tydzień przygotowań do rundy wiosennej, a w środę czeka ich pierwszy tegoroczny sparing z zespołem juniorów Polonii Warszawa.
Puchary dla Jagiellonii i SMS Łódź
Puchary ufundowane przez Prezydenta Miasta Żyrardowa pojechały do Białegostoku i Łodzi. Zespoły Akademii Piłkarskiej OSiR Żyrardów zajęły w silnie obsadzonych turniejach szóste (rocznik 1998) i czwarte miejsce (1999).
Ogólnopolskie Halowe Turnieje Piłki Nożnej
W najbliższą sobotę i niedzielę w hali Zespołu Sportowego przy ulicy Jodłowskiego odbędą się dwa silnie obsadzone Ogólnopolskie Halowe Turnieje Piłki Nożnej dla chłopców z roczników 1998 i 1999. Szczegóły na plakacie.
Żyrardowianka "mistrzem jesieni"
Piłkarze Żyrardowianki rzutem na taśmę wywalczyli tytuł "mistrza jesieni". W swoim ostatnim meczu rundy jesiennej pokonali na wyjeździe CWKS Legia Warszawa 5:3 i skorzystali z potknięcia Znicza II Pruszków.
Oddali fotel lidera
Piłkarze Żyrardowianki przegrali 0:2 mecz na szczycie Ligi Okręgowej ze Zniczem II Pruszków i stracili pozycję lidera na rzecz pruszkowian.
Zmiana terminu meczu ze Zniczem II
Uległ zmianie termin szlagierowo zapowiadającego się meczu na szczycie Ligi Okręgowej pomiędzy Żyrardowianką a Zniczem II Pruszków. Spotkanie planowane pierwotnie na 14 listopada, odbędzie się w najbliższą sobotę (31 października) o godzinie 13.00 na stadionie miejskim przy ulicy Piastowskiej. Zapraszamy serdecznie!
Pierwszy remis piłkarzy
Piłkarze Żyrardowianki w XIII kolejce Ligi Okręgowej zremisowali bezbramkowo przed własną publicznością z KS Teresin. Był to pierwszy remis naszego zespołu w sezonie.
Cenne zwycięstwo w Łomiankach
Niesamowicie ważne zwycięstwo odnieśli w XII serii spotkań piłkarze Żyrardowianki, którzy pokonali na wyjeździe jednego z najgroźniejszych rywali - KS Łomianki, 2:1.
Męczarnie Żyrardowianki z Gwardią
Piłkarze Żyrardowianki pokonali przed własną publicznością Gwardię Warszawa 4:2, ale zwycięstwo nie przyszło im łatwo.
Piłkarze Żyrardowianki w X kolejce Ligi Okręgowej przegrali na wyjeździe z Orkanem Sochaczew 0:3 (0:2). Mimo to, nadal zajmują pierwsze miejsce w tabeli.
Żyrardowianka umacniła się na prowadzeniu
Żyrardowianka pokonała Milan Milanówek 1:0 i umocniła się na prowadzeniu w Lidze Okręgowej. Zwycięstwo okupiła jednak kontuzją kapitana zespołu - Tomasza Młynarskiego.
Pierwsza porażka piłkarzy
Piłkarze Żyrardowianki doznali pierwszej porażki w bieżącym sezonie Ligi Okręgowej. Podopieczni Sebastiana Gajewskiego pogromcę znaleźli w Brwinowie.
Cenne zwycięstwo w Ożarowie
Piłkarze Żyrardowianki w VII kolejce Ligi Okręgowej pokonali na wyjeździe Ożarowiankę Ożarów Mazowiecki 1:0 i umocnili się na prowadzeniu w tabeli.
Żyrardowianka odpadła z PP
Żyrardowianka na III rundzie zakończyła udział w Pucharze Polski. Żyrardowianie dość niespodziewanie ulegli Błękitnym Korytów 2:4 i odpadli z dalszej rywalizacji.
Z Błękitnymi Korytów w PP
W środę, 16 września, piłkarze Żyrardowianki w kolejnej rundzie Pucharu Polski zmierzą się z Błękitnymi Korytów. Spotkanie rozegrane zostanie w Żyrardowie na stadionie przy ulicy Jodłowskiego o godzinie 20.00.
Żyrardowianka samodzielnym liderem LO
Świetną passę kontynuują piłkarze Żyrardowianki, którzy wygrali szósty kolejny mecz i samodzielnie prowadzą w tabeli Ligi Okręgowej.
Pierwsza stracona bramka
Piłkarze Żyrardowianki w V kolejce Ligi Okręgowej pokonali na wyjeździe LKS Chlebnia 4:1 i nadal mają na swoim koncie komplet punktów.
Niecodzienna oprawa meczu PP
Piłkarze Żyrardowianki pokonali Wrzos Międzyborów 4:0 i awansowali do III rundy Pucharu Polski. Lokalne derby zgromadziły na trybunach około 500 kibiców.
Oldboje gromią, Prezydent asystuje
Świetny początek sezonu zaliczyli oldboje Żyrardowianki, którzy na inaugurację rozgrywek II ligi pokonali Orkan Sochaczew 4:0.
Czwarta wygrana piłkarzy Żyrardowianki
W IV kolejce Ligi Okręgowej piłkarze Żyrardowianki wygrali z Olimpią Warszawa 2:0 i wciąż pozostają jedną z dwóch ekip w lidze (obok Orkanu Sochaczew), która nie straciła jeszcze puntów.
Wygrali, ale już nie liderują
Trzecie kolejne zwycięstwo odnieśli piłkarze Żyrardowianki w Lidze Okręgowej. Mimo wysokiej wygranej z rezerwami KS Piaseczno (3:0), stracili fotel lidera.
Wysoka wygrana i fotel lidera
Piłkarze Żyrardowianki w II kolejce Ligi Okręgowej pokonali na własnym boisku Laurę Chylice 5:0 i awansowali na fotel lidera tabeli.
Żyrardowianka gra z Laurą Chylice
W najbliższą sobotę, 22 sierpnia, piłkarze Żyrardowianki rozegrają pierwszy w nowym sezonie mecz na własnym stadionie przy ulicy Piastowskiej. Spotkanie z Laurą Chylice rozpocznie się o godzinie 17.00. Zapraszamy.
Udana inauguracja ligi
Udaną inaugurację Ligi Okręgowej zaliczyli piłkarze Żyrardowianki, którzy pokonali w meczu wyjazdowym Świt Warszawa 3:0.
Piłkarze gromią czwartoligowca
Do rozpoczęcia rozgrywek Ligi Okręgowej pozostał niespełna tydzień, a piłkarze Żyrardowianki prezentują coraz wyższą formę. W przedostatnim sparingu pokonali na wyjeździe IV-ligowy Naprzód Zielonki 5:0.
Kolejne sprawdziany piłkarzy
W rozegranym w Korytowie meczu sparingowym piłkarze Żyrardowianki pokonali 1:0 czwartoligowego Pelikana II Łowicz. Kolejny mecz w sobotę w Zielonkach.
Piłkarze grają z Pelikanem II
W dniu dzisiejszym, 5 sierpnia, o godzinie 18 piłkarze Żyrardowianki rozegrają kolejny sparing. Spotkanie odbędzie się na boisku w Korytowie, a rywalem będzie zespół rezerw drugoligowego Pelikana Łowicz.
Dwóch Nigeryjczyków w Żyrardowiance
Dwa remisy zanotowali w sobotę piłkarze Żyrardowianki. Teoretycznie mocniejszy zespół zremisował w Nadarzynie z trzecioligowym GLKS 1:1, natomiast w meczu Żyrardowianka - Drukarz Warszawa obie ekipy strzeliły po 4 gole.
Kolejne test-mecze piłkarzy
W sobotę (1 sierpnia) piłkarze Żyrardowianki rozegrają dwa mecze sparingowe. O godzinie 10.45 w Nadarzynie zmierzą się z tamtejszym GLKS, natomiast o 13.30 podejmować będą na boisku w Korytowie Drukarza Warszawa.
W sobotę dwa sparingi piłkarzy
W sobotę (25 lipca) Żyrardowianka rozegra dwa mecze sparingowe.Drużyna podzielona zostanie na dwa równorzędne zespoły, pierwszy o godzinie 10.00 zmierzy się z Piastem Piastów, drugi o 12.00 podejmować będzie UKS Łady. Obydwa spotkania rozegrane zostaną na stadionie przy ulicy Jodłowskiego.
Remis z czwartoligowcem
W pierwszym meczu sparingowym podczas letnich przygotowań do nowego sezonu piłkarze Żyrardowianki zremisowali z IV-ligowym RKS-em Ursus 2:2. Spotkanie rozegrano na nowym stadionie przy ulicy Jodłowskiego.
Piłkarze zaczęli przygotowania
Piłkarze Żyrardowianki rozpoczęli przygotowania do sezonu pod wodzą nowego trenera - Sebastiana Gajewskiego. W sobotę (18 lipca) rozegrają pierwszy sparing.
Nowy trener piłkarzy Żyrardowianki
Nowym trenerem piłkarzy Żyrardowianki został Sebastian Gajewski. Zastąpił na tym stanowisku Wojciecha Adaszewskiego z którym klub nie przedłużył umowy.
DeWALT wygrał II Piłkarski Turniej Firm
Zwycięstwem firmy DeWALT Centrum zakończył się II Piłkarski Turniej Firm o Puchar Prezydenta Miasta Żyrardowa. Organizatorem imprezy była Akademia Piłkarska OSiR Żyrardów, a cały dochód przeznaczony zostanie na sfinansowanie obozu sportowego dla najmłodszych piłkarzy.
Zwycięski koniec sezonu
W ostatnim meczu sezonu 2008/09 Ligi Okręgowej piłkarze Żyrardowianki pokonali na wyjeździe Tarpana Tarczyn 2:0.
Samorządowcy pokonali Artystów
Od zwycięstwa gospodarzy zaczął funkcjonowanie nowy stadion piłkarski przy kompleksie rekreacyjno-sportowym w PDM. Na jego otwarcie drużyna żyrardowskich samorządowców pokonała Reprezentację Artystów Polskich 5:4.
Zwyciestwo na pożegnanie
Zwycięstwem pożegnali się ze stadionem przy Piastowskiej piłkarze Żyrardowianki, którzy pokonali Naprzód Brwinów 2:1.
Ostatni mecz na własnym boisku
W sobotę, 6 czerwca, piłkarze Żyrardowianki rozegrają ostatni mecz w tym sezonie przed własną publicznością. O godzinie 15.00 podejmować będą na stadionie przy ulicy Piastowskiej Naprzód Brwinów.
Lekcja od Drukarza
Na trzech skończyła się seria zwycięstw Żyrardowianki. Boleśnie przerwał ją Drukarz Warszawa pokonując podopiecznych Wojciecha Adaszewskiego aż 7:3.
Wysoka wygrana piłkarzy
Piłkarze Żyrardowianki w końcówce sezonu chyba odzyskali formę. Zwycięstwo z Ożarowianką Ożarów Mazowiecki 4:0 było ich trzecim z kolei.
Dwa samobóje w meczu Żyrardówianki
23.05. Żyrardowianka odniosła wreszcie pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w rundzie wiosennej. Podopieczni Wojciecha Adaszewskiego pokonali w Chylicach tamtejszą Laurę 2:1.
Pewna wygrana Żyrardowianki
17.05. Piłkarze Żyrardowianki przełamali wreszcie serię meczów bez zwycięstwa i pokonali na własnym boisku Świt Warszawa 3:0.
W niedzielę grają piłkarze
W najbliższą niedzielę, 17 maja, o godzinie 16.00 piłkarze Żyrardowianki zmierzą się na własnym boisku ze Świtem Warszawa. Bilety w cenie: 5 zł normalny, 3 zł ulgowy.
Nie pomógł piekny gol Dalacha
9.05. Zamiast liczyć punkty potrzebne do awansu kibice Żyrardowianki odliczają kolejne porażki swojego zespołu. Przegrana z KS Łomianki 1:2 była 3 z rzędu poniesioną przez podopiecznych Wojciecha Adaszewskiego.
Twa fatalna passa piłarzy
6.05. Trwa fatalna passa piłkarzy Żyrardowianki, którzy w meczu XXII kolejki Ligi Okręgowej przegrali na wyjeździe z rezerwami KS Piaseczno 0:1.
Fatalny tydzień piłkarzy
01.05. To był bardzo zły tydzień w wykonaniu piłkarzy Żyrardowianki, którzy pod wodzą nowego trenera - Wojciecha Adaszewskiego, najpierw zremisowali z Milanem Milanówek, a następnie przegrali z KS Raszyn.
Kolejna porażka piłkarzy
26.04. Piłkarze Żyrardowianki przegrali na wyjeździe z UKS Łady 0:1. Oznacza to, że biało-zieloni definitywnie przestali się liczyć w walce o awans do IV ligi.
Specjaliści od remisów
18.04. Już ósmy remis w tym sezonie zanotowali piłkarze Żyrardowianki. Tym razem żyrardowianie podzielili się punktami ze stołeczną Olimpią (1:1). Bramkę dla biało-zielonych zdobył Paweł Kutkowski.
W sobotę z Olimpią i nowym trenerem
W sobotę, 18 kwietnia, o godzinie 16.00 piłkarze Żyrardowianki podejmować będą na własnym stadionie Olimpię Warszawa. Tylko zwycięstwo przedłuży nadzieje biało-zielonych na awans do IV ligi.
Porażka z Orkanem
11.04. Wielka Sobota nie była wielka w wykonaniu piłkarzy Żyrardowianki, którzy przegrali na wyjeździe z Orkanem Sochaczew 1:2.
Z Victorią bez bramek
04.04. Piłkarze Żyrardowianki zaledwie zremisowali na własnym boisku z Victorią Głosków i nie wykorzystali szansy na dogonienie ligowej czołówki.
Żyrardowianka gra z Victorią
W sobotę, 4 kwietnia, piłkarze Żyrardowianki w XVIII kolejce Ligi Okręgowej zmierzą się na własnym boisku z Victorią Głosków. Początek spotkania o godzinie 16.00. Bilety w cenie: 5 zł normalny, 3 zł ulgowy.
Przełożony mecz piłkarzy
28.03. Planowany na sobotę, 28 marca, mecz Ligi Okręgowej pomiędzy Milanem Milanówek a Żyrardowianką nie doszedł do skutku. Powodem był zły stan murawy na stadionie w Milanówku. Spotkanie rozegrane zostanie 15 kwietnia o godzinie 17.00.
Ciężka przeprawa z Turem
21.03. Piłkarze Żyrardowiankę rundę wiosenną Ligi Okręgowej rozpoczęli od zwycięstwa nad ostatnim w tabeli Turem Jaktorów. Nie przyszło ono jednak podopiecznym Andrzeja Sikorskiego łatwo.
Piłkarze wracają na boiska
W sobotę, 21 marca, wznawia rozgrywki piłkarska Liga Okręgowa. Na inaugurację rundy wiosennej Żyrardowianka podejmować będzie Tura Jaktorów. Początek spotkania o godzinie 15.
Zimny prysznic przed ligą
14.03. W ostatnim przed ligą sparingu piłkarze Żyrardowianki doznali wysokiej porażki z III-ligowym GLKS Nadarzyn.
Dwa remisy piłkarzy
7.03. Po dwóch wysoko wygranych sparingach piłkarze Żyrardowianki wrócili do normy z początku przygotowań i znowu zaczęli remisować.
Strzelają aż miło
1.03. Niesamowitą skutecznością popisują się w ostatnich sparingach piłkarze Żyrardowianki. W dwóch ostatnich meczach podopieczni Andrzeja Sikorskiego zaaplikowali rywalom... 24 bramki!
Weekend pod znakiem halowej piłki nożnej
15.02. W miniony weekend hala żyrardowskiego Zespołu Sportowego została opanowana przez uczestników Halowych Turniejów Piłki Nożnej o Puchar Prezydenta Miasta Żyrardowa dla chłopców urodzonych w 1998 (sobota) i 1999 (niedziela) roku.
Remis z lokalnym rywalem
11.02. W drugim tej zimy sparingu piłkarze Żyrardowianki zremisowali z Mszczonowianką 1:1.
Turnieje o Puchar Prezydenta Żyrardowa
W najbliższą sobotę i niedzielę (14 i 15 lutego) w hali Zespołu Sportowego przy ulicy Jodłowskiego obędą się halowe turnieje piłki nożnej o Puchar Prezydenta Miasta Żyrardowa dla chłopców urodzonych w 1998 i 1999 roku.
Remis Żyrardowianki z Legią
07.02. - Remisem zakończył się pierwszy tegoroczny sparing piłkarzy Żyrardowianki. Podopieczni Andrzeja Sikorskiego zremisowali w Warszawie z A-klasowym CWKS Legia 1:1.
Inter Tap triumfatorem "halówki"
18.01. Inter Tap, mimo, że w turnieju finałowym zajął dopiero trzecie miejsce, triumfował w tegorocznej edycji Halowej ligi Piłki Nożnej.


Czwarte miejsce małych piłkarzy
17.01. Najmłodsi piłkarze trenujący w Akademii Piłkarskiej przy żyrardowskim Ośrodku Sportu i Rekreacji zajęli 4 miejsce w turnieju halowej piłki nożnej rozegranym w Teresinie.

Inter Tap objął prowadzenie w "halówce"
11.01. - IV turniej halowej piłki nożnej ponownie wygrała ekipa Inter Tap-u i objęła prowadzenie w klasyfikacji generalnej.


Piąta lokata młodzików OSiR-u
11.01. - Zwycięstwem Hutnika Warszawa zakończył się turniej halowej piłki nożnej młodzików rozegrany w hali żyrardowskiego Zespołu Sportowego.

Inter Tap wygrywa i goni czołówkę
21.12. - Inter Tap wygrał III Turniej Halowej Piłki Nożnej i jest już bardzo blisko czołówki w klasyfikacji generalnej.


Dzikie drużyny w hali Zespołu Sportowego
6.12. - Ośrodek Sportu i Rekreacji wraz z Klubem Sportowym Żyrardowianka zorganizował turniej halowej piłki nożnej "dzikich drużyn" dla chłopców z rocznika 1996 i młodszych.

Halówka pod znakiem rzutów karnych
07.12. - Do drugiego turnieju halowej piłki nożnej zgłosiła się rekordowa liczba godzin. Rywalizacja trwała niemal 10 godzin i zakończyła się zwycięstwem Inter Tap.

Broń za mocna dla Żyrardowianki
22.11. - Piłkarze Żyrardowianki odpadli z rozgrywek o Puchar Polski po porażce na własnym stadionie z trzecioligową Bronią Radom 1:3.

Zwycięstwo na koniec rundy
11.11. - Piłkarze Żyrardowianki zwycięstwem 2:0 nad Tarpanem Tarczyn zakończyli rundę jesienną Ligi Okręgowej.

Efektowana wygrana piłkarzy
08.11 - Efektowne zwycięstwo w 14 serii spotkań odnieśli piłkarze Żyrardowianki, pokonując na wyjeździe Naprzód Brwinów 4:1.

Żyrardowianka gra dalej w PP
30.10. - Piłkarze Żyrardowianki awansowali do kolejnej rundy Pucharu Polski. Po bardzo emocjonującym i zaciętym meczu dopiero po rzutach karnych pokonali w Warszawie A-klasowy CWKS Legia.
Cenna wygrana Żyrardowianki
(26 października, 2008 r) Żyrardowianka pokonała Drukarza Warszawa 2:1 i nadal liczy się w walce o awans do IV ligi.

W niedzielę szlagier LO
W niedzielę (26 października) na stadionie przy ulicy Piastowskiej 1 dojdzie do szlagierowo zapowiadającego się meczu Ligi Okręgowej pomiędzy Żyrardowianką, a Drukarzem Warszawa. Pierwszy gwizdek o godzinie 14.00.
Remis po nudnym meczu
(18 września, 2008) Piłkarze Żyrardowianki zanotowali kolejny remis w lidze okręgowej. Tym razem podzielili się punktami z Ożarowianką Ożarów Mazowiecki.
Wreszcie zwycięstwo piłkarzy
(11.10.2008) Po 4 kolejnych remisach piłkarze Żyrardowianki wywalczyli wreszcie komplet punktów.



W sobotę mecz z Laurą
W najbliższą sobotę (11 października) o godzinie 15.30 piłkarze Żyrardowianki podejmować będą na własnym stadionie Laurę Chylice. Wszystkich kibiców serdecznie zapraszamy!
Kolejny podział punktów
Piłkarze Żyrardowianki po raz kolejny podzielili się punktami z rywalem. Tym razem podopieczni Andrzeja Sikorskiego zremisowali ze Świtem Warszawa 1:1.



Trzeci remis z rzędu
Trzeci remis z rzędu zanotowali piłkarze Żyrardowianki. Tym razem podzielili się punktami z KS Łomianki, choć do przerwy prowadzili 2:0.

Remis piłkarzyz KS Piaseczno II
W VIII kolejce ligi okręgowej po emocjonującym meczu piłkarze Żyrardowianki zremisowali z rezerwami KS Piaseczno 2:2.

Remis piłkarzy w Raszynie
Żyrardowianka zremisowała na wyjeździe z KS Raszyn 1:1. Gola na wagę punktu zdobył Tomasz Młynarski.

Ciężko wywalczone zwycięstwo
W VI kolejce ligi okręgowej piłkarze Żyrardowianki pokonali na własnym boisku UKS Łady 1:0.


Piłkarze grają z UKS Łady
Piłkarze Żyrardowianki w środę (10 września) rozegrają na stadionie przy ulicy Piastowskiej ligowe spotkanie z UKS Łady. Pocżątek meczu o godzinie 16.30.
Remis Żyrardowianki z Olimpią
Piłkarze Żyrardowianki w meczu V kolejki ligi okręgowej zremisowali w Warszawie z Olimpią 0:0.
Awans piłkarzy w Pucharze Polski
Żyrardowianka awansowała do kolejnej rundy piłkarskiego Pucharu Polski, pokonując po dogrywce Naprzód Brwinów 4:3.
Zabójczy finisz Żyrardowianki
Piłkarze Żyrardowianki przegrywali już z Orkanem Sochaczew 0:2, ale potrafili przechylić szalę na swoją korzyść. Bohaterem zespołu został weteran - Arkadiusz Wacławek.
W niedzielę Żyrardowianka gra z Orkanem
W najbliższą niedzielę o godzinie 15.00 piłkarze Żyrardowianki w ramach IV kolejki ligi okręgowej zmierzą się na własnym stadionie (Piastowska 1) z Orkanem Sochaczew. Zapraszamy.
Żyrardowianka przegrała z Milanem
Piłkarze Żyrardowianki w pierwszym meczu przed własną publicznością przegrali z Milanem Milanówek 1:2. Śmiało można powiedzieć, że porażkę ponieśli na własne życzenie.
Mecz z Milanem
Już jutro (23 sierpnia) o godzinie 17.00 na stadionie przy ulicy Piastowskiej piłkarze Żyrardowianki rozegrają mecz z Milanem Milanówek w ramach II kolejki ligi okręgowej.
Żyrardowianka na "szóstkę"
Od wysokiego zwycięstwa z Turem Jaktorów zaczęli sezon 2008/09 w lidze okręgowej piłkarze Żyrardowianki.

Dwa sparingi jednego dnia
Trener Piotr Węgier podzielił w sobotę (2 sierpnia) swoich podopiecznych na dwa zespoły, które rozegrały mecze sparingowe z KS Teresin (A-klasa) i Pelikanem II Łowicz (IV liga).
Pierwszy wygrany sparing
W trzecim meczu sparingowym Żyrardowianka wreszcie odniosła zwycięstwo. Nasz zespół pokonał na wyjeździe Orkan Sochaczew 2:1.


Piłkarze wznowili treningi
Piłkarze Żyrardowianki rozpoczęli przygotowania do sezonu 2008/09. Zespół rozegrał już dwa mecze sparingowe, które niestety zakończyły się jego porażkami.
Żyrardowianka poznała rywali

Mazowiecki Związek Piłki Nożnej podał już składy grup ligi okręgowej. Na skutek reorganizacji w okręgówce wystąpi aż 5 spadkowiczów ze zlikwidowanej Mazowieckiej Ligi Seniorów, co przynajmniej teoretycznie, powinno podnieść poziom rozgrywek.

1. Drukarz Warszawa (S)

2. Olimpia Warszawa (S)

3. Milan Milanówek (S)

4. Tur Jaktorów (S)

5. Victoria Głosków (S)

6. KS Żyrardowianka

7. Orkan Sochaczew

8. UKS Łady

9. KS Piaseczno II

10. Świt Warszawa

11. KS Raszyn

12. KS Łomianki

13. Laura Chylice

14. KS Ożarowianka

15. Naprzód Brwinów (B)

16. Tarpan Tarczyn (B)

więcej: www.zyraradowianka.pl
 

MIKOŁAJKOWY HALOWY TURNIEJ PIŁKARSKI

MIKOŁAJKOWY HALOWY TURNIEJ PIŁKARSKI

,,DZIKICH DRUŻYN”

sobota 6 grudnia

 

E-URZĄD
Przetargi
Sprzedaż nieruchomości
Uchwały Rady Miasta Żyrardowa
Zarządzenia Prezydenta Miasta
Szukamy Pracownika
Informacje o działalności Samorządu
Formularze do pobrania
Dziennik Ustaw / Monitor Polski
Samorządy Mieszkańców


Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco z wydarzeniami kulturalnymi w Żyrardowie!

więcej »

Centrum Kultury w Żyrardowie
Muzeum Mazowsza Zachodniego
Miejska Biblioteka Publiczna
Pozostałe placówki kulturalne
Europejskie Integracje Muzyczne
Europejskie Dni Dziedzictwa
Artyści i zespoły
Manufaktura Satyry 2011
Chcesz otrzymywać informację o koncertach, imprezach i wydarzeniach kulturalnych w Żyrardowie?
wyślij do nas swój e-mail

(14 maja) Kolejny wielki sukces odniosły żyrardowskie koszykarki. W ostatni weekend w Sierakowicach (woj. pomorskie) odbył się Półfinałowy Turniej MP Młodziczek w koszykówce (kategoria wiekowa: 1998 i młodsze), który był bardzo udany dla żyrardowskiego zespołu OSiR Trójka prowadzonego przez Roberta Janiszewskiego.

więcej »

(14 maja) Od falstartu zaczął pracę z drużyną Żyrardowianki trener Robert Radoński, ale w ostatnich tygodniach jego podopieczni wyraźnie nabrali animuszu. W sobotę pokonali na wyjeździe Victorię Sulejówek.

więcej »

W dniach 18-20 maja w hali żyrardowskiego Zespołu Sportowego OSiR Żyrardów przy ulicy Jodłowskiego 25/27 rozegrany zostanie XI Międzynarodowy Turniej Minikoszykówki Dziewcząt i Chłopców o Puchar Dyrektora Zespołu Szkół Publicznych nr 3 w Żyrardowie, któremu 19 maja w godzinach 9.00-13.00 towarzyszyć będzie "Festyn Plenerowy". Wstęp na imprezę wolny.

więcej »

Koszykówka
Piłka nożna
Siatkówka
Inne sporty
KS Żyrardowianka
Akademia Piłkarska OSiR Żyrardów
Ośrodek Sportu i Rekreacji
Kompleks sportowo-rekreacyjny
50-lecie WOPRu


więcej »


więcej »


więcej »

Placówki Oświatowe
Realizacja zadań oświatowych
Rekrutacja do gminnych placówek oświatowych na rok szkolny 2012/2013
Wyniki rekrutacji do przedszkoli na rok szkolny 2012/2013
Copyright © Urząd Miasta Żyrardowa powered by netadmin 6.51